 |
|
pokaż mi rzeczy, których nie powinnam znać.
|
|
 |
|
nigdy nie byłam dziewczynką z grzesznym umysłem, ale wszystko jest takie ładne, gdy z nieba znika słońce.
|
|
 |
|
Wiem, że choćbyś całował się z najładniejszą laską w mieście, dotykał gwiazdę porno gdzie chcesz, będziesz tęsknił za moim dotykiem, smakiem ust, zapachem. Cóż.
|
|
 |
|
Kocham Twoje wady tak bardzo mocno jak i zalety.
|
|
 |
|
Wiedziałam, że można tęsknić. Lecz dopiero teraz zaczynam rozumieć, jak bardzo można cierpieć, gdy ukochana osoba jest kilkaset kilometrów dalej. To nie tyle co tęsknota, to jakby... wewnętrzny ból zabranego serca. Pojechał i wziął ze sobą moje serce, które przecież należy do niego. Bez serca nie da się żyć. Dlatego wracaj już, proszę. Umieram bez Ciebie.
|
|
 |
|
Prostą zasadę wyznaję, bądź szczery, dupy nie liż.
|
|
 |
|
Gdy już powiedziałam Ci dobranoc, złożyłam pocałunek na Twoich ustach i zapewniłam że kocham. Zwykle wtedy, analizuję każdy dzień, każde Twoje słowo. Wszystko ponownie odtwarzam w pamięci, by zasnąć z uśmiechem na ustach i z Twoim obrazem w głowie.
|
|
 |
|
-Jestem pewna, że byłabym w stanie wmówić jej, że ręce u człowieka to takie coś jak skrzydła u ptaka. -No coś ty. Będzie popierdalać po mieście nad blokami.
|
|
 |
|
-ale ty masz przejebane.- czemu?- ja mam brzydkie nogi ale zakrywam je jeansami, a ty ze swoim ryjem nic nie możesz zrobić.
|
|
 |
|
Nie lubisz mnie? Ustaw się w kolejkę.
|
|
 |
|
jesteś niewolnikiem własnego sumienia
bo straciłeś wszystko i właśnie to doceniasz...
|
|
 |
|
Pokój był niewielki, a jednak przytłaczał dziwacznym ogromem, który dusił jakiekolwiek uczucia. Brak ekspresji zamykał mi nieodwracalnie usta; leniwie staczałam się w narastającą ciemność, w nieopanowaną dzikość absolutu - a on mi cichutko do ucha szeptał: chodź do mnie, chcę cię - więc poszłam. / nm
|
|
|
|