 |
|
czas to skurwiel, zbyt szybko ucieka. jakbym go dorwała to siedział by w miejscu i dupy nie ruszał.
|
|
 |
|
Wyśmiewałeś mnie po tym, kiedy znalazłam sobie innego chłopaka, żeby pokazać mi, że już Cię to nie rusza. Dziś przychodzisz złamany i mówisz, że nadal mnie kochasz. Kurwa, człowieku, hańbisz się.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię widzieć, dlatego nawet kiedy stoisz tuż obok mnie nie istniejesz w mojej głowie, moje oczy Cię nie widzą. Już nie bije mi tak szybko i mocno serce.
|
|
 |
|
Patrząc w jego oczy, zyskiwałam nadzieję na to, że marzenia jednak mogą się spełniać. Przecież jeszcze kilka miesięcy temu miałam go blisko tylko w snach i własnych pragnieniach, a dziś jest obok mnie i powtarza mi, że kocha mnie najbardziej na świecie.
|
|
 |
|
take me up , take me up. take me to wonderland. / w. - nk.
|
|
 |
|
Zaradny, troskliwy, kochany, zabawny, wyrozumiały, miły, czuły, przystojny. Nic więcej mi nie trzeba, znalazłam mój własny ideał.
|
|
 |
|
nie cofniesz czasu, choćbyś wrócił w to samo miejsce, odpalił papierosa tej samej marki, usiadł na tej samej ławce, Jej już nie będzie.
|
|
 |
|
I wtulając się w jego ramiona, już za nim tęskniłam, wiedząc że jutro nie ujrzę jego cudownej, kochanej buźki.
|
|
 |
|
Odsunął się od mojej twarzy i spojrzał mi głęboko w oczy. Zupełnie jakby czegoś w nich szukał. Nie mógł się oderwać. Badał tak każdy element mojej twarzy. Przeniósł wzrok na usta i dokładnie się wpatrywał. Delikatnie przesunął palcami po moim policzku. Przeczesał włosy i złapał za rękę. Zaczął mnie całować, z początku delikatnie, lecz z czasami coraz bardziej namiętnie, łapczywie. Pełen pożądania rzucił mnie na łóżko i zaczął składać pocałunki na każdym centymetrze mojego ciała, co chwilę zerkając mi w oczy. Na chwilę przerwał i szepnął mi do ucha" Przepraszam, że tak nagle się na Ciebie rzuciłem, ale co noc śniłem o Tobie i o tym co bym zrobił, gdybyś była ze mną i teraz gdy rzeczywiście jesteś obok, boję się że zaraz się obudzę. Chcę korzystać. Pozwól mi." Pragnęłam tego samego co on. Więc pozwoliłam.
|
|
|
|