 |
|
Nocą wszystko jest bardziej. Boli bardziej, czujesz bardziej, myślisz bardziej, umierasz bardziej. Bardziej nie masz sił. / Marta Kostrzyńska
|
|
 |
|
Ja już jestem stworzona do popełniania i przeżywania tych samych błędów, wciąż nie potrafią mnie nauczyć, jak żyć.
|
|
 |
|
Zamknęli mnie w ciemnym pomieszczeniu. Umieścili w nim wielki ekran i zaczęli puszczać wszystkie moje porażki z ostatnich miesięcy. Wciąż słyszę lament mojego serca i śmiech mojego rozumu. Jak można było doprowadzić się do takiego stanu przez pieprzoną miłość, która w moim przypadku nie istnieje? Jak moje serce mogło iść na wyprawę z naiwnością i łatwowiernością? Nie wiem, chcę tylko przerwać tą chorą sytuację i wyjść do światła.
|
|
 |
|
"Uda na pewno", sorry ale czekam.
|
|
 |
|
"Chodzę i wymyślam różne rzeczy, w tramwaju, przy jedzeniu, w łóżku, słuchając. I nie wiem, co jest fantazją, a co realnym odczuciem."
|
|
 |
|
Im więcej się ma do powiedzenia, tym więcej się chyba milczy.
|
|
 |
|
Właściwie nie wiem, co do Ciebie czuję, ale widzę Cię w myślach za każdym razem
kiedy leję mleko do kawy, gdy śnieg sypie za oknem, kiedy kruszy się wszechświat, a ktoś gwiazdy zapala na niebie, kiedy muzyka napływa z oddali i zapach książek unosi się w powietrzu, kiedy jest mi zimno, a ja, zamiast szczelnie otulić się kocem - oglądam Twoje zdjęcia,
kiedy ktoś maluje rysy na moim sercu, a ja uciekam wgłąb siebie i zastanawiam się, czy to w ogóle coś znaczy czy to przyzwyczajenie, które nie znika...
|
|
 |
|
Czy to ja sprawiam, że tak łatwo jest po prostu przyjść i odejść z mojego życia?
|
|
 |
|
Zawsze jesteś gdzieś obok - gdzieś nie obok mnie...
|
|
 |
|
Każdego dnia uczę się żyć tak, jakby Ciebie nigdy nie było. Toczę walkę z myślami, z uderzeniami serca, z oddechem. Buduję wokół nich mur niepamięci. Czasami łapię się na tym, że bezwiednie, w chwilach zamyśleń piszę na kartce: "Ciebie nie było", "Ciebie nie było", "Ciebie nie było"... Patrzę potem na kartki zasypane drobnym piaskiem tych trzech słów. A gdy przychodzi wieczór...z ciemności i pustki mego domu materializuje się zapach Twoich włosów, dłoń gładząca mój policzek - delikatnie i czule, zarys bioder i ud, które szkicowałem każdym dotykiem ust, Twój uśmiech (ten smutniejszy), szyja wygięta w łuk w chwili, gdy niebo spadało nam na głowy. I cały dzień trafia szlag! I mimo że jutro pierwszą minutę dnia zacznę od uczenia się Twego "nie-bycia", żyję po to, by nadchodziły kolejne wieczory.
|
|
 |
|
Sometimes when I close my eyes
I pretend I'm all right but it's never enough!!!
|
|
 |
|
Zatęsknij też, z całych sił żebram o Twój najmniejszy gest ...
|
|
|
|