 |
|
''a słowa nie oddają tego, ile waży strata.''
|
|
 |
|
''Weź mnie puść bo umieram, nie chce już żyć jak teraz,
chce zapomnieć bo nie rozumiem słów którymi mówisz do mnie,
ponoć mam serca z kamienia, wspaniale.
lepiej by było gdybym nie miał go wcale, wiesz?''
|
|
 |
|
''Wszystkim chodzi o coś, my mieliśmy kłótnie o nic.''
|
|
 |
|
Nie możesz rościć sobie do mnie prawa, supr pięknie, będę czekał aż zrozumiesz, że chcesz być ze mną i mnie kochasz, bajki są piękne.
|
|
 |
|
Znowu zapomniałam co tak naprawdę jest dla mnie dobre a co złe. Znowu oddaliłam się od Ciebie myśląc , że się nie pogniewasz. Przepraszam Cię za wszystkie moje czyny , myśli , słowa. Za to jaka jestem w stosunku do innych , wiem , że zawsze starasz się sprowadzić mnie na dobrą drogę i pomimo , że nigdy nic nie mówiłeś to doskonalę cię rozumiem. Przepraszam i kocham cię Boże / paramorelove
|
|
 |
|
Ja, staram się nie być chamem, Ale w stosunku do niektórych jestem serdeczny jak palec
|
|
 |
|
'zgubiłem serce na ulicy jest niczyje
i może krzyczy a może wcale nie bije
już się nie kryję z tym, że nigdy nie umiałem
żyć sam ze sobą, tylko ja, nie dojrzałem
żeby być tym kim chciałem, idź idź dalej
... nie patrz na mnie, chowam twarz za żalem
I kiedy jestem prawdziwy? Kiedy rzucam wkurwieniem?
Czy kiedy mówię o tym, że chcę być najlepszy na scenie?
zamknij mordę, czasem pluję w lustro
zazwyczaj w środku nocy gdy nie mogę usnąć
I krzyczę: Houston! mamy problem chyba
jest 4 w nocy a ja nie mam już piwa..'
|
|
 |
|
Z łzami w oczach wybiegłam z mieszkania, gwałtownie zatrzaskując za sobą drzwi. Nie mogąc utrzymać równowagi oparłam się o nie i wybuchnęłam spazmatycznym płaczem opadając na ziemię. Dasz radę - powtarzałam, uspokajając się, po czym wstałam i pośpiesznie zbiegłam po schodach. Szlochając kierowałam się w stronę parku, mając przed oczami twarz ukochanego. Dotarłszy na miejsce przystanęłam i odruchowo zamilkłam, uświadamiając sobie, iż jestem tu całkiem sama. Przysłuchiwałam się swojemu niespokojnemu oddechowi, robiąc parę chwiejnych kroków w głąb mroku, po czym oparłam się o drzewo i zakryłam twarz rękoma. Upadłam na ziemię, patrząc na niebo i ciemne korony drzew. Nienawidzę Cię - przeklinałam w myślach, przygryzając do bólu wargę. I kocham - dokończyłam już na głos spokojnym tonem, a łzy odruchowo poleciały mi po policzkach.
|
|
 |
|
Nie jest łatwo - wiem. Jest cholernie trudno. Wydawać by się mogło że ledwo ułożymy coś na półce naszego życia to znów z niej spada, a niektóre zdarzenia są niczym szklany wazonik, który po upadku jest jedynie miazgą raniących kawałków nie do sklejenia.
|
|
 |
|
A jeśli za mną zatęsknisz, pamiętaj, że pozwoliłeś mi odejść.
|
|
 |
|
Wiesz co jest gorsze, niż płakanie w poduszkę ? Pustka. Taka chwila, kiedy po prostu siedzisz i wpatrujesz się w niebo. Wiesz, że nie możesz nic zrobić i ogarnia Cię to przerażające poczucie bezsilności, które zżera Cię od środka. A Ty nie robisz nic. Po prostu się przyglądasz.
|
|
|
|