 |
|
przez łzy patrzyłam na telefon i przychodzące połączenie od Niego. zaciągnęłam się papierosem, i popijając dym drinkiem - wcisnęłam czerwoną słuchawkę. to był koniec, definitywny - wtedy tak na prawdę się skończyliśmy. dokładnie wtedy, gdy pierwszy raz byłam w stanie powiedzieć Ci 'nie'. / veriolla
|
|
 |
|
Doszłam do wniosku, że najlepiej jest rozmawiać z samą sobą. Przynajmniej masz pewność, że ten do kogo mówisz Cię rozumie.
|
|
 |
|
Nie odzywałem się przez tydzień i w Twoim głosie słyszę niemoc,
nie pytasz dokąd idę, ale wiem, że idziesz ze mną. / Bonson
|
|
 |
|
I znów się zastanawiam jak jej teraz idzie w życiu.
Ale nie chcę już wracać chyba,
i mam nadzieję, że nie oszukuję sam siebie. / Bonson
|
|
 |
|
Nie umiem być sam i znów wbijam w kluby.. / Bonson
|
|
 |
|
I na trumne spluną wszyscy ktorym ufasz,
dla nich bedziesz tylko tym ktory upadł. / Bonson
|
|
 |
|
Znów się wkurwię, jak kilka libacji wcześniej
i tak znów wszystko między nami jebnie. / Bonson
|
|
 |
|
Jedno słowo może zabić drugie, może dać nadzieje,
ale trzecie czasami lepiej zostawić dla siebie. / Bonson
|
|
 |
|
Dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniał. / Bonson
|
|
 |
|
Więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno,
bo razem nam się zjebał światopogląd, podobno.. / Bonson
|
|
 |
|
Znów jestem sam jak palec. Już dzisiaj wiesz, wpadłem powiedzieć tylko parę słów, znikam.
Na sercu kamień, z ust cisza. I znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań.
Myślisz, że będzie spoko? Wątpię. Nie obchodzi mnie co mówisz o mnie. / Bonson
|
|
 |
|
Wiesz, tak przy okazji - kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni! / Bonson
|
|
|
|