 |
|
kochasz go?- nie. - bardzo? - tak.
|
|
 |
|
BARCELONA - NOWY MISTRZ!:*
|
|
 |
|
a teraz pozwól że poudaje że mam na ciebie wyjebane.
|
|
 |
|
Mówisz mi, że nie wiesz co zrobić, nie wiesz czy coś do mnie jeszcze czujesz. Pytam, na jakiego chuja ? Wahasz się ? Nie chcę tego, bądź pewny, jeśli mnie nie kochasz to zostaw i nie zjawiaj się więcej. Obydwoje będziemy wiedzieli na czym stoimy. Wiemy, że to sprawi mi ból, ale nie bądź ze mną z żalu czy litości, bo tego kurwa nie chcę. Nie jesteś pewny, kurwa-powtarzam. Chcesz przez to powiedzieć, że mam się zmienić, mam się bardziej starać ? Chyba Ty też nie chcesz bym nie była sobą, bym udawała. Nie trzymaj mnie w niepewność. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
Czytam harlekiny, tam znajduję to czego nie dajesz mi Ty. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
Wszystko się wali. Cały świat zsypał mi się na głowę. Ty o tym wiesz, widzisz i czujesz. Ale bądź przy mnie dalej. Bądź i powtarzaj, że wszystko będzie dobrze. Podnosisz mnie. Oświetlasz mi życie, dajesz szczęście i siłę. Tak siłę, a to właśnie to czego teraz najbardziej potrzebuję. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
Szli przez miasto, trzymając się za ręce. Zaczęło mocno padać. Burza. Ona spanikowała, ale On ścisnął jeszcze mocniej Jej dłoń i pociągną za sobą. Biegli, Dziewczyna nie wiedziała dokąd, chłopak z początku też. Na przeciw nich stała budka telefoniczna. On szybko ją otworzy i popchnął Swoją Piękność do środka. Wbiegł za Nią, od razu mocno przytulił Ją do siebie. Doskonale czuli Swoją bliskość, Ona niezmierne bezpieczeństwo. Ta budka była niczym bańka mydlana, ochrona przed deszczem - złem. Nic w okół się nie liczyło. Ważni byli tylko Oni, sami dla siebie. \ dziamdziaa
|
|
 |
|
- masz jakiś problem ? - tak. ty jestem moim problemem. - podobno z problemami najlepiej się przespać.
|
|
 |
|
KTO MA WYJEBANE NA CHŁOPAKÓW? [ PLUSIK ]
|
|
 |
|
to był brak honoru w czynach.
|
|
|
|