głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika yinyang

przedstawiasz się po imieniu  a zwykła z ciebie suka.

onajestkurwa dodano: 18 listopada 2011

przedstawiasz się po imieniu, a zwykła z ciebie suka.
Autor cytatu: pierdolonadama

nienawidzę  kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek  a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

abstracion dodano: 18 listopada 2011

nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

I hasło bezwarunkowo: mniej dupą  a więcej głową!

charyzmatyczna dodano: 18 listopada 2011

I hasło bezwarunkowo: mniej dupą, a więcej głową! ;)

Dziś diabeł wręczył Ci w jedną stronę bilet myśli  zamierzchłe źrenice ukoić zapalonym zniczem.

mauvais dodano: 18 listopada 2011

Dziś diabeł wręczył Ci w jedną stronę bilet myśli, zamierzchłe źrenice ukoić zapalonym zniczem.

Wszystko ma swój czas i miejsce  chyba że zaginasz czasoprzestrzeń  by być gdzie zechcesz. Mi to jest zupełnie niepotrzebne  dopóki mam horyzont biegnę wściekle jak bizon przez prerię.

charyzmatyczna dodano: 17 listopada 2011

Wszystko ma swój czas i miejsce, chyba że zaginasz czasoprzestrzeń, by być gdzie zechcesz. Mi to jest zupełnie niepotrzebne, dopóki mam horyzont biegnę wściekle jak bizon przez prerię.

Po każdym EX   przychodzi NEXT .

mauvais dodano: 17 listopada 2011

Po każdym EX - przychodzi NEXT .

Chciałabym znaleźć w życiu coś co byłoby na pewno.

charyzmatyczna dodano: 17 listopada 2011

Chciałabym znaleźć w życiu coś co byłoby na pewno.

Doszliśmy od punktu wyjścia  z którego ja nigdzie nie wychodzę. Chowam się pod kołdrę z moim laptopem i moim filmem  jestem szczęśliwa  i udaję  że nikt nie stoi za drzwiami  nie rzuca kamieniami w okno.

charyzmatyczna dodano: 17 listopada 2011

Doszliśmy od punktu wyjścia, z którego ja nigdzie nie wychodzę. Chowam się pod kołdrę z moim laptopem i moim filmem, jestem szczęśliwa, i udaję, że nikt nie stoi za drzwiami, nie rzuca kamieniami w okno.

Dziękuje  że przyszedłeś. Zamknij drzwi  i usiądź  zrób to szybko  bo chcę byś już  był obok gdy zacznę płakać.

charyzmatyczna dodano: 17 listopada 2011

Dziękuje, że przyszedłeś. Zamknij drzwi, i usiądź, zrób to szybko, bo chcę byś już był obok gdy zacznę płakać.

Co dzień  co noc wspólne chwile są wykwintne  memu życiu dajesz kolor niczym pigment. ♥

charyzmatyczna dodano: 17 listopada 2011

Co dzień, co noc wspólne chwile są wykwintne, memu życiu dajesz kolor niczym pigment. ♥

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć