 |
|
przedstawiasz się po imieniu, a zwykła z ciebie suka.
|
|
 |
|
nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.
|
|
 |
|
I hasło bezwarunkowo: mniej dupą, a więcej głową! ;)
|
|
 |
|
Dziś diabeł wręczył Ci w jedną stronę bilet myśli, zamierzchłe źrenice ukoić zapalonym zniczem.
|
|
 |
|
Wszystko ma swój czas i miejsce, chyba że zaginasz czasoprzestrzeń, by być gdzie zechcesz. Mi to jest zupełnie niepotrzebne, dopóki mam horyzont biegnę wściekle jak bizon przez prerię.
|
|
 |
|
Po każdym EX - przychodzi NEXT .
|
|
 |
|
Chciałabym znaleźć w życiu coś co byłoby na pewno.
|
|
 |
|
Doszliśmy od punktu wyjścia, z którego ja nigdzie nie wychodzę. Chowam się pod kołdrę z moim laptopem i moim filmem, jestem szczęśliwa, i udaję, że nikt nie stoi za drzwiami, nie rzuca kamieniami w okno.
|
|
 |
|
Dziękuje, że przyszedłeś. Zamknij drzwi, i usiądź, zrób to szybko, bo chcę byś już
był obok gdy zacznę płakać.
|
|
 |
|
Co dzień, co noc wspólne chwile są wykwintne, memu życiu dajesz kolor niczym pigment. ♥
|
|
 |
|
cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.
|
|
|
|