 |
|
potrzebuje takiego mężczyzny jak Ty! albo mi takiego znajdź, albo się ze mną ożeń. / twiixxx
|
|
 |
|
- Mamo, mamo nalej mi zupy. - Posłuchaj. To, że sypiam z twoim ojcem nie znaczy, że masz mówić do mnie "mamo". - To jak mam mówić? - Normalnie: Andrzej! / twiixxx
|
|
 |
|
nikt nigdy nie pachniał tak jak on , nikt mu nie dorówna pod tym względem. / twiixxx
|
|
 |
|
ładny tyłek nie ustawi Cię w życiu, przydałaby się jeszcze osobowość. / twiixxx
|
|
 |
|
-kochanie, będziemy razem do końca świata. - tak krótko? / twiixxx
|
|
 |
|
czasami mam ochotę nakleić Ci na plecach tabliczkę z napisem: 'nie dotykać, on jest mój'. / twiixxx
|
|
 |
|
Gdybym wiedziała, że wyrośnie z Ciebie taki przystojniak, zaklepałabym Cię w podstawówce. / twiixxx
|
|
 |
|
delikatność jego dłoni na moim ciele wywołuje dreszcze. //cukierkowataa
|
|
 |
|
siedziała w barze pijąc kolejnego drinka i przypominając sobie ostatnią kłótnie. cała zapłakana mruczała pod nosem, że już nie da rady tak żyć. wtedy przyszedł do niej on i przeprosił. całowali się namiętnie, obiecywali sobie, że już nigdy się nie rozstaną. przez rok było dobrze ich miłość kwitła, każdy im zazdrościł, ale po pewnym czasie coś się popsuło. co raz częściej ją bił zdradzał z kim popadnie nie kryjąc się z tym,a ona głupia mu wybaczała licząc że "to był ostatni raz" //cukierkowataa
|
|
 |
|
był taki jak kumple z jego otoczenia. pił, palił. przeklinał. klasyczny zły chłopka, lubiący pakować się w kłopoty, narwany i zaborczy. opinia kumpli postawiona na pierwszym miejscu. inne panny kleiły się do niego, mógł wybierać i przebierać ale jego to nie bawiło. postrzegany był jako samolubny dupek. chociaż z czasem to się zmieniło. zakochał się. w zwykłej dziewczynie. zachowującej się jak dzieciak bo w czasie deszczu lubiła skakać do kałuży, nosić dwa warkoczę. mimo wszystko kochał ją właśnie za to że była sobą. //cukierkowataa
|
|
 |
|
kolejny wieczór a on znowu przyszedł pijany jak co wieczór to samo: wrzaski, wyzwiska skierowane do niej. uderzenie w twarz jej płacz. porozbijana zastawa przewrócone krzesła. to było na porządku dziennym ale ona i tak go kochała znosiła i akceptowała, wybaczała. //cukierkowataa
|
|
|
|