 |
najpierw Ci się podoba - tylko tyle. później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba.W końcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. trwa to dość długo. jest oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. w końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku
|
|
 |
Uwielbiam, gdy jesteś taki szczęśliwy. Uśmiechasz się wtedy tak słodko, a w Twych oczach nie brakuje blasku. Są jeszcze bardziej niebieskie niż zwykle. Na Twojej twarzy tworzą się delikatne dołeczki. To wszystko tak idealnie ze sobą współgra.
|
|
 |
kocham cię jak Julia Romea, ale nigdy nie pokocham cię tak jak Romeo Julię. Dlaczego? Bo to juz twoja rola, kotku.
|
|
 |
to było takie proste. proste, lecz wymagało odwagi. a może i było głupotą? wychodziła po schodach na strych, niosąc w ręku gruby sznur. na trzecim od góry stopniu przystanęła, jednym zamazanym przez łzy spojrzeniem, ogarnęła dom. z dołu słychać było telewizor. zawsze o czymś zapominała. ale telewizor nie jest ważny. pokonała ostatnie stopnie. drzwi na strych otworzyły się z niemiłym skrzypnięciem. znalazła miejsce, w którym planowała to zrobić. mocno przywiązała sznur do górnej części sklepienia. pętla swobodnie kołysała się w gęstym powietrzu. przysunęła niskie krzesło. przez jedną chwilę się zawahała. weszła na krzesło, przełożyła sznur przez głowę. postanowiła dać Mu ostatnią szansę. wybrała ten dobrze znany jej numer. odrzucił połączenie. wybrała jeszcze raz. to samo. nie kochał. nie chciał, nie potrzebował. odrzuciła telefon na drugi koniec pomieszczenia. w ciszy ostatni raz wspomniała Jego oczy. chwilę potem powietrze przeciął cichy jęk, a krzesło z łoskotem upadło na podłogę
|
|
 |
Mijasz mnie bez słowa, mam dosyć łez. Twój głos milczał, kiedy mój krzyczał, wiesz? Odchodzisz za każdym razem, kiedy ja chcę być blisko. Wierzyłam gdy mówiłeś- Ty to wszystko. Teraz czuję jaka byłam naiwna, myśląc- ja a nie inna. Co o mnie myślisz nie wiem i chyba wiedzieć nie chcę. Ciekawe czy Tobie kiedyś ktoś tak łamał serce.
|
|
 |
Wiem, że nieraz jestem nieznośna, bezczelna i ciężko ze mną wytrzymać. Ale pokochano mnie taką. Boję się zmienić, by nie stracić tego uczucia, którym na tym świecie, jeszcze mnie ktoś darzy.
|
|
 |
Czytam archiwum na gg. a tam nasza ostatnia, 'normalna' rozmowa. Pisałyśmy wtedy piosenkę o tym, jakie chuje z tych facetów. Pocieszałaś mnie tysiącami słów, które zachowałam w moim sercu. Zastanawiam się nad tym, czy jeszcze kiedykolwiek będziemy tak rozmawiać. Czy jeszcze kiedyś będziemy mogły powiedzieć sobie o wszystkim w pełnym, bezgranicznym zaufaniu. Tęsknie za Tobą, strasznie. I jest mi bardzo źle z tym, że tak to się wszystko musiało potoczyć. Ale nie powiem Ci o tym. Boję się, że to nic nie zmieni. Że nasze relacje się nie zmienią. Pamiętasz jak prosiłam Cię, by ten rok był najlepszym ? Bo jest naszym ostatnim w jednej szkole. Miało być wspaniale, a tymczasem milczymy głośną ciszą. Boli mnie to. Ale nie powiem Ci o tym, bo po co ? Milczmy dalej. Cierpienie uszlachetnia - podobno. /
|
|
 |
Myślę, że po 10 miesiącach pozbyłam się tej chorej miłości do niego. Już nie mam dreszczy, gdy widzę, że jest dostępny - przecież wiem, ze nie napisze. Żaden opis na gadu nie jest skierowany do niego. Nie wykonuje czynności z myślą o nim. Gdy dzwoni telefon, nie łudzę się, że to on. Przecież on potrafił tylko milczeć. Przyznaję jednak, że czasem wyobrażam sobie jego powrót. Gdy prosi mnie o to, by było jak dawniej, ale zaraz potem jest stanowcze 'nie' z mojej strony, choć wiem, że z łatwością ponownie mogłabym pobudzić to uczucie. Ale on nie wróci, miłość do niego zgaśnie na zawsze, wspomnienia znikną. I w końcu ktoś go zastąpi. /
|
|
 |
- ale zimno . - pizga, jak cholera. - odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach. - kurde, nie wzięłam rękawiczek. - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . - po prostu ją daj . - zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . - wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . - ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : - jebać to
|
|
 |
Wparował do mojego pokoju , w najmniej oczekiwanym momencie ."Bałaganiara"- rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka,robiąc na jego widok duże oczy,rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel ." Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę , no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz , przecież czujesz się jak u siebie "- zniesmaczona całą tą sytuacją , zaczęłam ogarniać pokój . " Aj tam,przestań głupolku,ja tu jestem w ważnej misji,rozumiesz ? "wyrwał mi ciuchy z ręki , rzucając je na podłogę . " Bo widzisz , jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców " . - usiadłam zagięta tym co powiedział " Że niby , co ? " - odparłam zaskoczona , nie byliśmy parą ,po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy "Chcą poznać moją nową dziewczynę" "ale przecież"-chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem ,w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.
|
|
 |
Wparował do mojego pokoju , w najmniej oczekiwanym momencie ."Bałaganiara"- rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka,robiąc na jego widok duże oczy,rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel ." Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę , no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz , przecież czujesz się jak u siebie "- zniesmaczona całą tą sytuacją , zaczęłam ogarniać pokój . " Aj tam,przestań głupolku,ja tu jestem w ważnej misji,rozumiesz ? "wyrwał mi ciuchy z ręki , rzucając je na podłogę . " Bo widzisz , jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców " . - usiadłam zagięta tym co powiedział " Że niby , co ? " - odparłam zaskoczona , nie byliśmy parą ,po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy "Chcą poznać moją nową dziewczynę" "ale przecież"-chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem ,w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.
|
|
 |
Spotkaliśmy się trzy miesiące od zakończenia swojego związku . to było przypadkowe spotkanie , siedziałam w parku czując jak słońce opieka moje policzki , delikatny makijaż , ulubione rurki , jasna top , wiaterek wiejący prosto na moje włosy - totalne przeciwieństwo tamtej dziewczyny sprzed trzech miesięcy . Przechodziłeś wraz ze swoimi koleżkami , od razu rozpoznałam twój głos , przecież do niedawna to była melodia , od której uzależnione były moje uszy , podniosłam na niego wzrok - Zaraz do was dojdę , dajcie mi chwilę - krzyknął do kumpli patrząc centralnie w moje iskrzące się oczy , i usiadł obok . Czułam jak trzęsą się jego nogi , ręce jak on cały trzęsie się ze zdenerwowania . - zmieniłaś się , gdyby nie twoje oczy , nie poznałbym cię na pewno - oznajmił przyglądając mi się jeszcze bardziej dogłębnie . - Ty też się zmieniłeś , szkoda tylko że tak późno . - wzdychając ruszyłam przed siebie pewnym jak nigdy krokiem , czując na plecach jego wzrok .
|
|
|
|