 |
|
Chciałabym mieć przy sobie kogoś na kim mogłabym polegać. Kogoś kto byłby szczery, komu mogłabym bezgranicznie zaufać i wiedziałabym, że nigdy mnie nie zawiedzie. Kogoś do kogo napisałabym o drugiej w nocy z wiadomością "Wyjdziesz?" i bez wahania by wyszedł. Kogoś kto budziłby mnie również tylko dlatego, że miałby ochotę się ze mną zobaczyć. Potrzebuję kogoś z kim mogłabym porozmawiać o wszystkim, ale też kogoś z kim mogłabym najzwyczajniej w świecie pomilczeć. Kogoś kto wpadłby do mnie bez zapowiedzi kiedy nie mam humoru z chusteczkami i pudełkiem lodów truskawkowych nie pytając o powód smutku, przytulił i nie puszczał póki sama bym się od niego nie odsunęła. Chciałabym mieć obok siebie kogoś kto byłby oparciem. Kogoś kto byłby zawsze wtedy kiedy bym Go potrzebowała. Potrzebuję kogoś dla kogo byłabym po prostu ważna..
|
|
 |
|
hej . Co u Ciebie ? Dobrze ? Super. U mnie ? Też. Yhy .. A co mam Ci powiedzieć ? Że jest źle ? Bardzo ? Że nie potrafię sobie z niczym poradzić ? Że pęka mi serce gdy Cię nie widzę ? Że tęsknię ? Że rozpadam się każdego dnia na kawałki? Że gościsz u mnie w każdym śnie ? Że bez Ciebie nie mogę, nie potrafię żyć normalnie? Że Cię nadal kocham pomimo tego wszystkiego co się między nami wydarzyło ? Że bez względu na wszystko nigdy nie przestanę Cię kochać ? Że czekam z utęsknieniem na każde nasze przypadkowe spotkanie. Że za każdym razem gdy idę miastem rozglądam się nerwowo poszukując Cię smutnym wzrokiem? Że właśnie w tym momencie gdy Ci to mówię moje serce wali jak oszalałe? Takiej odpowiedzi chciałeś ..?
|
|
 |
|
Mówiła sobie - Nie płacz. Nic już się teraz nie zmieni . Nikt nie cofnie czasu. Już nigdy nic nie będzie takie jak kiedyś. Nikt nie zajmie tej pustki w sercu, która teraz pozostała. Nic ani nikt nie jest w stanie choć w najmniejszym stopniu zapewnić tego co zapewniał ON. Wszystko się zmieniło. I nawet nie ma co się łudzić, ze to wróci. Bo nie wróci.
|
|
 |
|
faceci zawsze potrafią sprawić, że dziewczyny płaczą. ale jeśli dziewczyna sprawi, że facet płacze, naprawdę musi coś dla niego znaczyć.
|
|
 |
|
Tak zraniłeś mnie. Nawet bardzo. Przepłakałam prawie wszystkie noce bez Ciebie - zgadza się . Pozostawiłeś na moim sercu ranę, która się nigdy nie zabliźni. Tak-wmawiałam sobie, że Cię nienawidzę. Zarzekałam się, że nie chcę więcej Cię widzieć. Owszem - obiecywałam sobie, że nigdy więcej Ci nie zaufam. Tak racja - Mówiłam, że nie chce mieć z Tobą już nic wspólnego. Ale cholera wróć.. Bądź. Prosze. Gdybym tylko usłyszała jedno słowo. Gdybyś tylko szepnął, że tęsknisz. Wmawiałam sobie, że nigdy nie chcę już mieć Cię przy sobie. Ale to nieprawda. Sama siebie oszukuję. Myślałam, że jeśli będę sobie to wpajać to tak też będzie. Guzik prawda.
|
|
 |
|
Widocznie niebo ma do opłakania sporo dlatego daje klimat przemijania tym wieczorom// Huczu ♥
|
|
 |
|
Nigdy nie chciałam, żeby to się tak skończyło. Nigdy nie chciałam, żeby z nami stało się to o co tak bardzo się modliłam, żeby się nigdy nie stało. Nie chciałam tego. Znów stało sie dokładnie na odwrót niż chciałam. Znów pojawia się ten sam schemat. I znów nawet nie potrafię znaleźć słów. I znów je powtarzam. I znów nie wiem co dalej .
|
|
 |
|
Miałem marzenia i plany. Podobno człowiek, który się ich wyzbywa przestaję być człowiekiem. Zaczyna się cofać emocjonalnie i duchowo, stając się maszyną. Po prostu umiera. Miałem to, miałem szczęście i nawet uśmiech na twarzy. Miałem chwile, które mogłyby posłużyć do scenariusza filmu czy to horroru, romansu, a może komedii. Miałem serce, może chore, ale było. Miałem duszę, trochę zagubioną i rozmarzoną, ale zachwycała, gdy wgłębiałeś się w nią. Dziś, teraz, mam rany i blizny. Roztrzaskane serce i podartą duszę. Zranioną nadzieję i zgwałconą wiarę. Marzenia prysły jak czar tamtych dni. A plany, kurwa, przecież i tak je chuj strzeli. A co będzie jutro? Jutro będzie kolejny dzień. Kolejny, który nie zmieni zupełnie nic. I choć chciałbym przestać się gubić w ciemnościach wnętrz mojego ciała, nie potrafię. Potrzebuję Słońca. Słońca, które ogrzeje i rozświetli mnie. Ale czy dziurawy Księżyc może prosić o Słońce?
|
|
 |
|
Mam tendencje do pakowania się w relacje z ludźmi, w których moja naiwność bierze górę.
|
|
 |
|
niewyobrażalnie mocno pragnę tej pieprzonej bliskości, tęsknoty, rozmów, spacerów, wspólnie spędzonych dni, wieczorów, nocy, jednym słowem pragnę MIŁOŚCI . / Katy ♥
|
|
|
|