 |
|
Wiem jedno - będę zawsze, bez względu na to co się stanie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
W pewnym momencie wszystko zaczyna układać Ci się w jedną całość, ale ta całość nie jest taka, jaką chcesz widzieć. /pierdolisz.
|
|
 |
|
If you go, then you should know,
If you walk away I'll be empty.
If you leave me here I'll be lonely
without you.
If you want me to I'll be thankful for what you do to me.
|
|
 |
|
Powiedz mi, jak to jest? Patrzysz w lustro i czujesz się jak śmieć.
|
|
 |
|
nawet dokładnie nie wiem, kiedy to się zaczęło, lecz pozostaje ta pewność, że nie skończy się. nie pamiętam dokładnie dnia w którym została u mnie na noc pierwszy raz i tego, jak przegadałyśmy ją do samego rana. nie mam pojęcia w którym momencie moi rodzice zaczęli traktować Ją, jak swoją drugą córkę, oraz z etapu na którym siedziała u mnie z wysuszonym gardłem przeszła na ten, gdy energicznie wstaje z pytaniem czy chcę herbatę. wie, gdzie podziałam komórkę, wymiennie z pen-drivem, co chcę na urodziny, te, kolejne i jeszcze następne. zna moje uczucia, choć staram się tak precyzyjnie je tłumić. wstaje o czwartej nad ranem i odrabia polski, i to wszystko jest tak pokręcone, i te pytania czy może w końcu iść się ogarniać do szkoły, na co odpowiada mi ciche chrapanie. sprzeczki? jasne, o kołdrę. patrzę w jutro, pojutrze, w kolejny miesiąc i jakoś nie ogarniam, że mogłoby Jej tam nie być. kocham Cię mocno, krasnalu.
|
|
 |
|
Chciałabym być czasem dla Ciebie taka wyjątkowa, niepowtarzalna, taka... taka, której nikt Ci nie zastąpi. Chciałabym mieć Cię czasem na własność. Tylko czasem. Tylko wtedy kiedy jesteś ze mną i kiedy ze mną nie jesteś. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Wstawaj o tej porze co zwykle, jedz śniadanie, wybierz się do szkoły, poodpisuj zadania domowe na przerwach, odbębnij te kilka godzin w szkole, wróć do domu dobrze znaną Ci drogą, tą co zwykle, zjedz obiad, zrób wszystko to, co musisz zrobić, co zawsze robiłeś, porozmawiaj ze mną czasem, może spotkaj. Żyj jak do tej pory. Nic nie powinno tego zakłócić. To nic, że pojawiło się coś nowego. To tylko moja miłość. Mało idealna, nie najpiękniejsza, to nic, że cholernie duża, ale nadal nie jest taka, jakiej oczekujesz. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Miliony myśli na jeden temat, a każda boli z osobna. Każda sprawia, że czuję się coraz bardziej obca dla samej siebie. /pierdolisz
|
|
 |
|
Dziwne ukłucie przeszyło moją klatkę piersiową. Może to płuca, wyniszczane w tak młodym wieku przez metale ciężkie zawarte w dymie papierosowym, a może zabolało mnie serce na myśl, że nigdy nie będziemy dla siebie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałbym, żeby jutro mogło się to zmienić.
|
|
 |
|
Jestem pewna, że z tym właśnie problemem sama sobie nie poradzę, bo już nieraz próbowałam zmienić coś w tym temacie. Mimo wszystko wiem, że są osoby, które zamiast wywierania na mnie presji i darcia mordy, zechcą mi pomóc. Codziennie dziękuję za to, że są. /pierdolisz.
|
|
|
|