 |
|
dzwonek do drzwi.. "rodzice? przecież mieli wrócić dopiero jutro po południu.. gdzie schować wódkę? jak w ułamek sekundy zniszczyć ten tytoniowy smród?" - zaczęła się martwić. ale podeszła do drzwi, wiedziała co ją czeka. cóż, to i tak łatwiejsze do przeżycia niż utrata Jego. otworzyła drzwi, zamknęła oczy, oczekując tylko na jakiś wykład na temat picia alkoholu.
- możesz teraz wyrzucić te papierosy. wróciłem. i już nigdy Cię nie zostawię..
otworzyła oczy.
- ..i, kochanie, nie płacz proszę./orzech
|
|
 |
|
- wiesz , że miłość to tylko chemiczna reakcja zachodząca w mózgu pod wpływem zwiększonej ilości fenyloetyloaminy , prawda ?
- czyli .. nie wierzysz w romantyczną miłość ?
- to przed chwilą powiedziałam ./orzech
|
|
 |
|
Dopiero wyszedł, a jej serce już drżało z ogromnej tęsknoty. Chciała jeszcze raz wsłuchać się w bicie jego serca, tak jakby to był ostatni raz. /orzech
|
|
 |
|
Chyba najbardziej kochałam Twój uśmiech. Działał na mnie jak lekarstwo. Ze skutkami ubocznymi włącznie./orzech
|
|
 |
|
daję Ci to za czym tęsknisz, choć miałam to rzucić./orzech
|
|
 |
|
Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był./orzech
|
|
 |
|
nie słucham opinii ludzi, którzy mieli więcej chujów w ryju niż ja frytek./nie wiem , koleżanka mi powiedziała ; p
|
|
 |
|
Oni nam zazdroszczą,
nienawiść nimi rządzi. patrz komu ufasz./orzech
|
|
 |
|
Głowa do góry, choć wszystko się pieprzy./orzech
|
|
 |
|
Najważniejsze to mieć z kim dzielić swoje szczęście ;>./orzech
|
|
 |
|
rób to co kochasz a nie to co Ci każą./orzech
|
|
 |
|
czuję, że za jakiś czas stanę się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!./orzech
|
|
|
|