 |
|
Skradziono mi życie. Żyję w mieście, w którym chcę żyć. Prowadzę życie, jakiego nie chcę prowadzić. Gdybym miała jasność umysłu, powiedziałabym Ci, że zmagam się sama w głębokich ciemnościach. Tylko ja je znam. Tylko ja mogę zrozumieć swój własny stan. Twoja codzienność to zagrożenie moim zejściem. Ja też z nim żyję. To moje prawo. Prawo każdej ludzkiej istoty. I nie wybieram duszącej, usypiającej prowincji, ale gwałtowny wstrząs stolicy. Oto mój wybór. Najuboższy pacjent, nawet on, może wyrazić swoje zdanie o zalecanej mu terapii. Wyrażając tym samym swe człowieczeństwo. Nie można odnaleźć spokoju, unikając życia.
|
|
 |
|
Takiego bałaganu tu jeszcze nie widziałeś. Kubki po niedopitej mięcie stoją na parapecie. W oczy chyba najbardziej rzucają się porozrzucane po całym stole pozapisywane do połowy kartki, ubrania zalegające na podłodze i gruby, szary kot usadowiony wygodnie na niepościelonym łóżku, tuż obok mnie. Bałagan w moim pokoju, to tak naprawdę bałagan w moim umyśle.
|
|
 |
|
Czas wszystko zmienia. Ale mogą minąć lata, a nie każdego da się zapomnieć. Zmieniają się uczucia, ale pamięć bywa silniejsza. Jednak nadchodzi taki moment, w których trzeba iść do przodu. Pomyśleć czasem o sobie i zrozumieć, że nie wszystko trwa wiecznie. Życie jest jedno. Czasem, aby coś zyskać, coś innego się traci. To wielka zagadka...I odkrywanie na nowo samego siebie...
|
|
 |
|
O najważniejszych sprawach najtrudniej opowiedzieć. Są to sprawy, których się wstydzisz, ponieważ słowa pomniejszają je - słowa powodują, iż rzeczy które wydawały się nieskończenie wielkie, kiedy były w twojej głowie, po wypowiedzeniu kurczą się i stają zupełnie zwyczajne,. jednak nie tylko ot chodzi, prawda? Najważniejsze sprawy leżą zbyt blisko najskrytszego miejsca twej duszy, jak drogowskazy do skarbu, który wrogowie chcieliby Ci skraść. Zdobywasz się na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na Ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc co powiedziałeś, albo dlaczego uważałeś to za tak ważne, że prawie płakałeś mówiąc. Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjaśniona nie z braku słuchacza, lecz z braku zrozumienia.
|
|
 |
|
nie jestem typowa, pisk opon nie robi na mnie wrażenia, w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję. Zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć twój szczery uśmiech, od ucha do ucha. Niełatwo zdobyć moje uznanie, bijąc się z jakimś typem w klubie, bukiet krwistoczerwonych róż bardziej mnie przekonuje. Twoje błyskotki na szyi i nadgarstku nie potrafią mnie tak zaczarować, jak Twoje spojrzenie pełne blasku. Nie Twoje przekleństwa czynią Cię, moim zdaniem, mężczyzną, lecz sposób,w jaki potrafisz mnie objąć, gdy się boję. Nie cieszy mnie, gdy przez telefon mówisz kumplowi, że jesteś gdzieś ze mną, prawdziwą radość sprawisz, gdy mijając go nie wypuścisz mej dłoni z uścisku, nie musisz zabierać mnie na kolacje przy świecach, w zupełności wystarczy pośpiesznie zjedzony Hamburger w Twoim towarzystwie. nie kupisz mnie drogimi prezentami, ale za jedno " Kocham Cię mała" jestem skłonna oddać Ci cały mój świat.
|
|
 |
|
Zawsze chciała być we wszystkim najlepsza. Dlatego nie tańczyła przy ludziach, nie śpiewała przy nich i nie wypowiadała słów których nie była pewna. Sunęła za to przed siebie z lekko uniesioną głową, a jej włosy rozwiewał wiatr.Robiła to z niesamowitą pewnością, ponieważ wiedziała, że jest w tym dobra. A może to właśnie ta pewność sprawiała, że była dobra?
|
|
 |
|
Trzeba czekać. Prędzej czy później znajdzie się osoba, dzięki której szklanka będzie zawsze do połowy pełna. Ktoś, kogo trzeba podlewać słońcem i odsłania się zasłony co rano. Ktoś dla kogo się zmywa, żeby miał na czym jeść i komu parzy się herbatę w środku nocy, gdy żadnemu nie chce się wyjść z łóżka. Przyjdzie i już zostanie. Bo przecież tak powinno być. A gdy się pojawi nie zaklejamy dziurek od klucza, by się nie wyślizgnął, nie podążamy pełni niepokoju za jego wzrokiem. Nie trzeba się bać. Przecież został ulepiony z gliny specjalnie dla mnie, tchnęło w niego życie, by spędził je ze mną. Wierzę, że stwarzano nas parami.
|
|
 |
|
' Patrzy na otaczający ją świat z politowaniem, choć niewielu wie, że pod cyniczną maską kryje się całkiem wrażliwa istota. Manipulantka z przerostem ambicji i dumą w zanadrzu. Blondynka, która jest niepoprawną optymistką. Niebieskooka perfekcjonalistka z telefonem w ręku i głową w chmurach. Uparciuch uzależniony od błyszczyka do ust. Inteligentna, choć czasem potrafiąca zaskoczyć niesłychaną głupotą...Skomplikowana. Ot co"
|
|
 |
|
To przecież tylko Internet. Otworzyła folder, w którym trzymała wszystkie e-maile od Niego. Zaznaczyła wszystkie do usunięcia. Program pytał : " Jesteś pewny, że chcesz usunąć zaznaczone wiadomości?" TAK/NIE. Siedziała chwilę nieruchomo wpatrując się w ekran. Idiotyczne pytanie! - pomyślała z wściekłością. Nagle poczuła się tak, jakby od tej odpowiedzi zależało czyjeś życie. Kliknęła na "tak" Nic się nie wydarzyło. Świat istniał dalej. Widownia odetchnęła z ulgą.
|
|
 |
|
W realnym życiu Kopciuszek nie spotka Księcia, bo nawet nie dotrze na bal. Śpiąca Królewna nie doczeka pobudki- zwiędnie i zaśnie na zawsze. Leśniczy uratuje Czerwonego Kapturka, by go niecnie wykorzystać i wysłać do lasu do pracy. Małgosia sprzedaje narkotyki, bo nie może i nie chce znaleźć drogi do rodzinnego domu, a Jaś na gigancie kupczy własnym ciałem na Dworcu Centralnym Calineczka za szminkę i tusz do rzęs obsługuje mężczyzn na klatce ewakuacyjnej centrum 2587/2/587ego. - Przerwała nagle wyliczankę, by po chwili cicho dokończyć: - Tak wygląda życie z bliska.
|
|
 |
|
Zachowywała się jak robot. Żyła- bo musiała. Bo nie chciała sprawić przykrości osobą, które kochała. Uśmiechała się- ponieważ nienawidziła pytań " co się stało?", " dlaczego jesteś smutna?". Wstała rano- bo rodzice ją budzili. Jadła- bo musiała. Bo wszyscy ją do tego zmuszali. Nie krzyczała- ponieważ nikt nie lubił wrzasków. Gdy się budziła marzyła o tym by wrócić znów w krainę marzeń- gdzie cały czas przy nim. Byli szczęśliwi i nadal razem. Lecz gdy chodziła spać błagała o to, żeby ta noc minęła jak najszybciej. Bo wiedziała, że sen będzie tylko snem, a one nigdy się nie spełniają. Jedynie przez nie cierpiała, mimo że były najpiękniejsze.
|
|
 |
|
I stwierdziaa, że najbardziej irytuja ją słowa ludzi, którzy tak jak ona nie potrafią sobie poradzić z prawdą, że ktoś kogoś nie chce. Dziękuje im za to, iż się o nią troszczą, lecz nie można wmawiać komuś czegoś w co samemu się nie wierzy.
|
|
|
|