 |
|
myślałam, że znaczył dla mnie coś więcej. że to wszystko znaczyło coś więcej niż tylko pierdolona chwila. nie, nie kocham go. nie, nie jestem w nim zakochana ani też zauroczona. to była tylko chwilowa fascynacja jego osobą. był nowy w moim życiu i nagle zaczęłam się nim interesować. i nagle przestałam. nienawidzę go! nienawidzę go za to, że zależy mi na nim jednocześnie mając go w dupie! | szyszuniaa
|
|
 |
|
proszę bądź, zwłaszcza wtedy, gdy powiem "wyjdź"
|
|
 |
|
brawo dla mnie i dla krwi lejącej się z nadgarstków. | szyszuniaa
|
|
 |
|
wyrosłam z tych pieprzonych żyletek, wyrosłam z cięcia się, ale chyba zacznę znowu to powtarzać. na pytanie 'dlaczego?' nie odpowiem. | szyszuniaa
|
|
 |
|
nadal nie mogę otrząsnąć się po wczoraj. dlaczego jest jak jest, a nie może być inaczej? dlaczego nie mogę dostać tej pierdolonej szansy bycia dobrą? dlaczego zawsze jestem ta zła...| szyszuniaa
|
|
 |
|
rozpierdoli mnie zaraz. | szyszuniaa
|
|
 |
|
Dzięki niemu życie cudem jest:*
|
|
 |
|
Mówią na nią dziwka a naprawdę jej zazdroszczą
|
|
 |
|
Urzekła go swym ciałem, a on ją doświadczeniem'
|
|
 |
|
bo najlepsza jego cecha, to że pięknie się uśmiecha.
|
|
 |
|
Bo od chwili kiedy on jest z nią,jej życie dopiero nabrało sensu...
|
|
|
|