 |
|
Siedziała tam, gdzie zawsze się spotykali. wyjeła telefon, chciala do niego zadzwonic , gdy wybierala juz jego numer uslyszała śmiechy spojrzala i zobaczyla jego z inna . nie mogla na nich patrzec, uciekla niczym wyploszony ptak . i głośno zaczeła płakac . przypomnialy sie jej wszystkie dni sapedzone z nim . i to jaka byla z im cholernie szczęśliwa .
|
|
 |
|
'nie zwracaj uwagi na to co mówię kiedy się złoszczę. zazwyczaj myślę wtedy żebyś mnie przytulił.'
|
|
 |
|
Wszyscy pytają dlaczego tak nienawidzę świąt .. : bo nie znoszę przed świątecznej padaczki , lansu , sztucznego szczęścia , nie szczerych życzeń .. mam mówić dalej ? / aaw
|
|
 |
|
Ostatnim puzzlem pasującym do jej złamanego serca było on.. / aaw
|
|
 |
|
Być kobietą i nie zwariować. To jest wyczyn.
|
|
 |
|
Szczerze to nie lubie gdy ktoś mówi do Mnie ' czesc' gdy Ja mu mówię ' dzień dobry' , nie przepadam za tym gdy Moje ubrania są wywrócone na lewą stronę, ale nie nawidzę gdy patrzysz na Mnie gdy nie mam makijazu . / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Znajdź mi kogoś na zastępstwo. Kogoś kto będzie mrużył oczy przed słońcem tak jak Ty. Kogoś kto będzie miał równie urocze dołeczki podczas uśmiechu jak Twoje. Znajdź kogoś kto będzie w stanie uśmiechać się podczas pocałunku w taki sam sposób jak Twój. Znajdź. Zyczę Ci powodzenia, bo uwierz że to jest nie wykonalne. Znajdź. A obiecuję, że zapomnę...
|
|
 |
|
Nie lubię tych zadzierających nosa - to nie są dobrzy ludzie, a już na pewno nie dobrzy przyjaciele. Lubię tych, którzy znają swą małą wielkość i własne słabości i spokojnie potrafią z nimi żyć (Phil Bosmans)
|
|
 |
|
- źle wyglądasz. co Ci się stało.?- nic. nie zrozumiesz.- spróbuję.- a bolały Cię kiedyś wspomnienia.?
|
|
 |
|
Już nie wierzę w mikołaja, w miłość, w przyjaźń, w wódkę która pomaga zapomnieć o wszystkim.Wierze tylko w siebie, bo wiem że sama siebie nie zranię.Wiem że nie będę cierpiała. Od dzisiaj, żyję dla siebie
|
|
 |
|
po obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniła połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów , włożyła słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc za pobliski market usiadła na krawężniku , na którym spędzali razem mnóstwo czasu . przypomniała sobie te ostatnie wspólne chwile . jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał jej na palec obrączkę ze źdźbła trawy obiecując , że nigdy jej nie skrzywdzi . zamykając oczy w podświadomości poczuła jego oddech na swoich wargach . skapująca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny jej kruche serce . wracając do domu ujrzała go idącego z naprzeciwka . - co Ty tu .. robisz ? - tylko tyle była wstanie wyjąkać na jego widok . - to samo co Ty . - odparł odgarniając jej niesforny kosmyk włosów za ramię . - tęsknię
|
|
 |
|
Nie łudź się. Słuchawki zawsze będą splątane herbata za gorąca a facet nie ten..
|
|
|
|