 |
dzisiaj Cie potrzebuję, dzisiaj możesz mnie mieć na własność, dzisiaj mogę być tylko Twoja, skorzystasz? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
nie pytaj mnie o uczucia tylko złap mnie za rękę i zabierz gdzieś ze sobą, pokieruj swoją drogą i każ stawiać zdecydowane kroki, pokaż mi swój świat i pozwól mi być jego częścią. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
byłeś ważny, cześć. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
lubię się katować, uwielbiam się zadręczać, cały czas usiłuję się zmieniać, lecz w pewnym momencie zatrzymuję się i nie potrafię odpowiedzieć na pytania: czego tak naprawdę chcę, kim jestem i kim pragnę być. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
moje przekrwione oczy łzawią, ale nie wiem już czy to łzy spowodowane tęsknotą za Tobą. myślę, cały czas o Tobie myślę, w sumie nie ma chyba godziny, w której bym o Tobie nie pomyślała, jednak każdy dzień coraz bardziej uświadamia mi, że nie warto, że może wcale nie poczuję się spełniona, gdy będziesz obok, że raczej znów próbuję po prostu przyjąć wizję, które podsuwa mi moja wyobraźnia. nadal szukam drogi do szczęścia tylko już nie mam pewności, że odnajdę ją w Twoich ramionach. mogliśmy wiele, przez pewien czas myślałam nawet, że mogliśmy wszystko. to takie naiwne, ale dziś nie mam już co do tego pewności. wydaję mi się, że po prostu potrzebuję tego cholernego uczucia, którym zapełnię pustkę, jednak nie wiem czy Ty mi je będziesz w stanie dać. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Jeśli mówisz, że wszystko jest do dupy to zrób coś dla mnie i odejdź, bo ludzie niewierzący w swą przyszłość nigdy jej nie będą mieć.
|
|
 |
[Cz. 2] Starała się, ale nie dała rady. Jedynie jej zsiniale z zimna usta układały się w lekki uśmiech. Nic więcej. Łzy. Wylała ich wiele przez ten rok, a dziś uronila tylko jedną. Bo widząc plomyk, który zamieniał się że zwykłej lezki w serduszko jej wnętrze kwitło. Dziś postawiła sobie nowy cel. Nie żyć przeszłością, żyć teraźniejszością, bo każda chwila może być ostatnią. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
[Cz. 1] Jak każdego wieczoru wzięła jedną świeczkę i poszła. Poszła na jego grób. Na miejscu wbiła swój wzrok w datę. Dziś mijał dokładnie rok. Rok odkąd Go nie ma. Nigdy nie zapomni chwili załamania, gdy dowiedziała się o tym że nie żyje. Że jego własny ojciec wbił mu nóż w serce. W chwili zadania rany również czuła ból. Był on tak mocny, że upadła na kolana. Nie wiedziała co się z nią dzieje. Dopiero potem skojarzyła fakty. Ona była jego sercem, a to ono zostało zranione. Dziś siedziała na zimnej laweczce przed Jego grobem. Patrzyła na płomień zapalonego przez nią znicza. Wpatrywała się i rozmawiała. Pytała co u niego, jak jest w miejscu w którym jest. Czy nadal ją kocha ? Czy pamięta o tej małej dziewczynce, która w piaskownicy mu zabrała lizaka. Zawsze zadawała te pytania. Czasami wpadły jej do głowy inne to też je wypowiadała. Ale dziś - w rocznicę ciężko jej było mówić. // zdefiniujmymilosc
|
|
|
|