 |
|
''Wierzyłem też, że przyciągnę cię jakoś i utrzymam przy sobie. Że czas otworzy się dla nas i będziemy uczyć się nawzajem od siebie. Wszystko, co tobie dałoby szczęście, dałoby i mnie, a ja chroniłbym cię przed tym bólem. Moja moc byłaby twoją mocą, moja siła twoją siłą. Ale dla mnie jesteś wewnętrznie martwy, jesteś zimny i nie mam do ciebie dostępu! Jest tak, jak gdybym nie był wcale obok ciebie, przy tobie. A gdy jestem z tobą, mam przerażające uczucie, że ciebie po prostu nie ma, że nie istniejesz. Jesteś zimny, tak odległy dla mnie jak te dziwne współczesne obrazy, pełne linii, kwadratów i geometrycznych figur, których nie potrafię pokochać czy zrozumieć, a które są równie dalekie i obce, jak współczesna rzeźba pozbawiona ludzkiej formy. Moimi ramionami wstrząsa dreszcz, kiedy jestem obok ciebie. Patrzę w twoje oczy, ale nie widzę tam swojego odbicia...''
|
|
 |
|
Wiesz, gdy jest się bardzo smutnym, lubi się zachody słońca... / Mały Książę
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby było tak jak rok temu. Miałam w dupie miłość i związki.
|
|
 |
|
przejebane uczucie gdy rozum mówi odpuść , a serce próbuj dalej. / net
|
|
 |
|
I zasada życia - nie przywiązuj się do rzeczy, miejsc i ludzi.
|
|
 |
|
- Minęło pół roku, a Ty dalej zapluwasz się herbatą gdy go widzisz.
- Czas jest przeciwko mnie.
- Po prostu nie chcesz o nim zapomnieć.
- Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka w przód tego nie zmyje.
|
|
 |
|
Po co walczyć skoro z tego nic nie będzie?
|
|
 |
|
- co robisz? - widzę cię ostatni raz. [dziewczyna_supermena]
|
|
 |
|
nie patrz w moje oczy , bo zobaczysz co ukrywam / dziewczyna_supermena
|
|
 |
|
I niby wszystko jest w porządku, niby zasypiam i niby się nie przejmuje.
|
|
 |
|
nie potrafię poradzić sobie z myślą, że was już nie będzie. dziś ostatni raz weszliście w mury szkoły. jak zawsze gdy wracamy ze szkoły, mijał nas autobus. oczywiście z wami na tyłach. nagle autobus stanął, a wy machaliście nam jak jacyś opętani, przesyłaliście buziaki, a Ty pokazałeś mi serduszko ułożone z dłoni. to było takie magiczne. mimo wymalowanych uśmiechów na naszych twarzach czuć było smutek. to był ostatni raz, gdy widzieliśmy się w takiej sytuacji. już nigdy nie zobaczę was obok na korytarzu. nie podejdziecie do mnie i nie zaczniecie mnie dźgać w żebra, albo łaskotać w szyję. nie wyobrażam sobie tej szkoły bez was. po prostu nie wyobrażam.
|
|
 |
|
uderz mnie w twarz, gdy tylko o nim wspomnę. | endoftime.
|
|
|
|