 |
|
Nie mów, że rozumiesz. Nikt nie może pojąć tego co czuje niekochana. Wydaja się, że nieszczęśliwa miłość to tylko parę łez i jakaś chora obsesja. To najgłupsze co słyszałam, chyba, że uważasz, że gdy Twoje nieprzychylne spojrzenie sprawia, że nie mam sił by wstać z łóżka, oczy mam wiecznie zapuchnięte od płaczu, choć już nawet nie mogę płakać przez ten ból, który zadaje sobie sama obwinianiem o wszystko, co mogło sprawić, że właśnie tak na mnie spojrzałeś to tylko chora obsesja.
|
|
 |
|
'na pewno mam jechać?' zapytał, podając swój bagaż kierowcy. 'tak, jedź, będzie dobrze.' skłamałam. wiedziałam, że wraz z jego wyjazdem, my nie będziemy już razem. ostatni raz pocałowałam go, łapiąc za rękę. odchodził, lecz ja jej nie puszczałam. podszedł do mnie, pocałował mnie w czoło i odszedł definitywnie. autobus odjeżdżał. zakryłam jedną ręką usta, bym nie krzyczała niczego. łzy już spływały mi po policzkach. na ramieniu poczułam dłoń jego przyjaciela. 'straciłam go. na zawsze. gdy mu pozwoliłam wyjechać, pozwoliłam, żeby nasz związek się rozpadł. sześć miesięcy to za dużo. on tam pozna nowe laski, w końcu na piłkarzy panienki lecą. zakocha się w jakieś i zapomni o mnie. mogłam go nie puszczać, owszem. ale do końca życia nie wybaczyłabym sobie tego błędu. tego, że przeze mnie on nie mógłby spełnić swoich marzeń. teraz.. teraz go nie mam. nie mamy siebie nawzajem. nie wiem co zrobię jak tu będę przyjeżdżać. straciłam ramiona, w których czułam się najbezpieczniej. straciłam siebie'
|
|
 |
|
jeśli dzwonisz, piszesz codziennie, patrzysz się na mnie, przyjeżdżasz, opowiadasz o sobie i interesujesz się moim życiem, dajesz mi swoją bluzę, a później ją nosisz parę dni to wiedz, że robisz mi nadzieję. a jeśli masz w to wyjebane i nic to dla Ciebie nie znaczy to wiedz, że będę pewnie płakać.
|
|
 |
|
znałam Go tak krótko, a w Jego ramionach czułam się bezpieczniej niż kiedykolwiek. / 2rainbows.
|
|
 |
|
kocha ją na tyle, że powinnam osunąć się w cień. / zajaramy_razem.
|
|
 |
|
Nasz świat jest pełen złamanych rzeczy: złamanych serc, złamanych obietnic, złamanych ludzi.
|
|
 |
|
A przecież doskonale znałam nauki mądrej antropolog, że miłość to tylko chemia, to tylko niefrasobliwy skok oksytocyny i dopaminy. Dobrze pamiętałam jej przestrogi przed pochopnym zbliżaniem się ludzi... Bo nagle - za sprawą dopaminy - można poczuć głębokie przywiązanie do kogoś, z kogo nie ma specjalnego pożytku w życiu…
|
|
 |
|
czasem mam tak, że idę ulicą i modlę się, żeby ktoś mnie potrącił.
|
|
 |
|
nienawidzę tego uczucia, kiedy wiem, że stać mnie na więcej, ale mam zły dzień. po prostu źle wstałam, źle wyprostowałam włosy, miałam niewygodną bluzkę, źle pociągnięty róż czy inne. nienawidzę nie mieć siły.
|
|
 |
|
chamstwo lekiem na XXI wiek. / zajaramy_razem.
|
|
 |
|
dla miłości, dupków, zdrad, płaczu i bólu - kategoryczne nie . / doyouthinkyouknowme
|
|
|
|