 |
|
Nie przyzwyczajaj mnie do czegoś, jeśli wiesz, że to nie potrwa długo.
|
|
 |
|
Nie wiem gdzie zmierza ten świat, ale chyba to już nie mój kierunek /Zeus
|
|
 |
|
To zimny świat, jedynie łzy tu parzą /Pih
|
|
 |
|
Pierdolą coś o lojalności skurwysyny nawet nie chce mi się im pluć w oczy bo szkoda mi śliny.. / Pezet
|
|
 |
|
Przyjaźń? Widziałam oka kątem, za horyzontem /Pih
|
|
 |
|
Moje błędy i doświadczenia stanowią część mnie. Jestem tym, kim jestem, dzięki nim.
|
|
 |
|
Ej kochanie, proszę nie bądź taka smutna. Obiecuję- zapomnisz o mnie do jutra. /Pih
|
|
 |
|
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień. /Eldo
|
|
 |
|
kocham to rozkoszne drżenie mojego ciała, kiedy widzę go po raz pierwszy od tak dawna. powiedziałabym co wtedy czuję, ale takich rzeczy nie mówi się na głos.
|
|
 |
|
zastanawiam się czy Ty przypadkiem nie masz licencji na skurwysyństwo. nie masz wnętrza, Ty masz wnętrzności. a ja głupia chciałam, żebyś przy mnie po prostu był. zawsze. jak kac po każdym piciu /abstracion
|
|
 |
|
Kilka tygodni później, po powrocie z pracy, zastała go siedzącego na swoich walizkach, z twarzą ukrytą w dłoniach. Poklepała go po plecach i przeszła do kuchni, by po kilku minutach wrócić z dwoma kubkami gorącej czekolady. Podała jeden z nich chłopakowi i usiadła obok niego, bez słowa. Podniósł głowę i uśmiechnął się lekko, jednym kącikiem ust. Odłożył kubek obok walizek i wstał. - Posłuchaj mnie. Każdego dnia. Każdego cholernego dnia chcę cię pocałować tuż po przebudzeniu, chcę patrzeć na twoją twarz, chcę cię pocałować tak jakby nie było jutra, chcę słyszeć bicie twojego serca, czuć twoją skórę pod moimi palcami, pocałować cię tak, żebyś straciła panowanie nad sobą, chcę po prostu z tobą być. Chcę być, kiedy będziesz miała dosyć codzienności. Spróbujmy jeszcze raz. Wypiła łyk czekolady i uśmiechnęła się pod nosem. Popatrzyła chwilę na niego i uśmiechnęła się szeroko. - Pocałuj mnie.
|
|
 |
|
Ale wolę nic nie mieć, niż mieć coś na niby.
|
|
|
|