 |
zapomnę, tak jak prosiłeś. więcej nie odbierzesz telefonu ode mnie, ani nie przeczytasz wiadomości, nadanej z mojego numeru. ale proszę, nie rzucaj mi się na szyję, po tygodniu, jak to zwykle masz w zwyczaju. bo kolejnego "come back", nie będzie. właśnie wyrosłam ze zdewastowanych zabawek.
|
|
 |
Czarne myśli, czarne jak smoła, bolesne jak szarpane ciało, coraz więcej i więcej. Chwytam za rozpalony tułów i odgryzam głowę. Twu... Jeszcze wije się się w moich dłoniach, jeszcze pali, jeszcze martwy wzrok odgryzionej głowy próbuje wbić się w mój umysł ale wiem, że to iluzja, zbitek zwątpień, strachu i żalu, rozgniatam go ostatecznie postanowieniem, miłością i siłą. Będziesz moja, kocham i pozostanę sobą.
|
|
 |
Wiecie co jest prawdziwym cudem? Kochać kogoś kto kocha wzajemnie i to mimo całego świata, który próbuje to powstrzymać, to kochać tak by powstrzymać cały świat aby spróbować być razem.
|
|
 |
a teraz przyjdź do mnie. razem usiądziemy przy oknie i w blasku księżyca będziemy cerować nasze poszarpane serca.
|
|
 |
czy można kochać wiedząc, że to drań? cieszyć się, gdy obiecuje, wiedząc, że to kłamstwo? patrzeć bez końca, nawet gdy jest z inną? zgadzać się na pocałunki, będąc jedną z wielu? mówić, że się o nim zapomniało, lecz gdy się pojawia zapomnieć co się mówiło? oddać wszystko co najcenniejsze, by usłyszeć, że kocha. a potem cierpieć, bo on i tak odejdzie? zatęskni, wróci... te same kłamstwa usłyszę. i znów kiedyś będzie przesyt mnie w nim. i znów będę zapominać. dlatego ważne jest, by pozwolić pewnym osobom odejść na zawsze.
|
|
 |
Curtis ucieszył się jak dziecko na mój widok. zaczął mi życzyć, żebym chujem na żyletkę trafił, zesrał się drutem kolczastym, poronił jeża i inne miłe rzeczy.
|
|
 |
niby nikt nie wymaga, żeby kretyn czy idiota miał jakąś filozofię życiową, ale może dlatego nigdy żadnej nie miałem, bo nikomu nie chciało się ze mną o tym rozmawiać.
|
|
 |
wszystko spieprzyłeś. wszystko, co tylko się dało. dlatego nie chciałeś tu być. nie w tym miejscu, nie w tej historii, nie w tym czasie. nie tym człowiekiem.
|
|
 |
bo widzisz, ta dziewczyna spaliła mi serce. zupełnie, na popiół.
|
|
 |
nasza ostatnia randka miała być idealna. kino, potem kolacja, jeszcze później spacer po lekko oświetlonych ulicach. była prawie idealna. zabrakło tylko ciebie.
|
|
 |
zabiliśmy przyjaźń słodkim pocałunkiem.
|
|
 |
jak ładnie wyglądał mój tusz do rzęs gdy zmazywały go łzy.
|
|
|
|