 |
|
śliczne oczy za szybko uzależniają.//cukierkowataa
|
|
 |
|
czasem chciałabym wrócić do przeszłości. do bycia tą gówniarą z zerówki, która dawała sobie radę ze wszystkim, prawie w ogóle nie płakała i miała w sobie taką siłę, jak nikt. | endoftime.
|
|
 |
|
fajnie jest umrzeć wciąż żyjąc.
|
|
 |
|
chcę być w Twoim życiu powietrzem. lekkim powiewem wiatru. wschodem i zachodem słońca. wiosenną rosa na stopach. letnim deszczem. porannym słońcem. codzienną tabliczką czekolady. niebieską bluzą. kolorowym szalikiem. zabawnymi kaloszami w deszczowe pogody. wszystkim tym co kochasz i nienawidzisz. chcę być w Twoim życiu, rozumiesz?
|
|
 |
|
co było nie zniknie, nie przeninie z wiatrem,
zakotwiczyło w sercu, stało się teatrem.
|
|
 |
|
siadać na balkonie przy wschodzie słońca i zaciągać się papierosowym dymem. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
nie chce od ciebie żadnego wielkiego prezentu, wystarczy mi Nutella kosz czerwonych truskawek i oczywiście ty.//cukierkowataa
|
|
 |
|
- wiesz że miłość jest piękna.? - noo wiem. - a wiesz że jest piękniejsza od słońca.? - jeśli tak mówisz. - a wiesz kiedy tak jest.? - noo kiedy.? - kiedy jesteś przy mnie myszko. //cukierkowataa
|
|
 |
|
był taki męski a zarazem pod skórą krył delikatnego chłopaka lubiącego się przytulać. //cukierkowataa
|
|
 |
|
drżące usta, nie potrafiły wydobyć z siebie ani słowa. stała w deszczu cała przemoknięta, sięgnęła do kieszeni bluzy i wyciągnęła swoje "odprężenie" zapaliła papierosa. zaczęła przeklinać swoje życie, wyzywała los od suk. łzy napłynęły do oczu a ona upadła na drogę. ogarnęła ją bezsilność. nie miała już siły bo wiedziała że już dłużej tak nie da rady. //cukierkowataa
|
|
 |
|
kiedy gadam na lekcjach i nauczycielka mnie woła mam ochotę odpowiedzieć "co kurwa.?!" //cukierkowataa
|
|
 |
|
tęsknota siada mi na ramieniu, nie chce zejść. ona rośnie jest co raz większa i cięższa. szepta mi do ucha, przypomina kolor oczu, barwę głosu. dba o to abym pamiętała. //cukierkowataa
|
|
|
|