 |
|
Boje sie. Juz nie wita mnie gwiazdka przy dwukropku. Juz nie wbiega zziajany, aby napisać do mnie. Kiedyś nie potrafił wytrzymać kilku minut beze mnie, a teraz ? Doskonale radzi sobie pomimo mojej nieobecności. A najgorsze, ze nie mogę nic zrobić by go zatrzymać...
|
|
 |
|
Zawsze udaję silniejszą, niż jestem w rzeczywistości, dlatego nikt nigdy nie mógł być ze mną bliżej, tak blisko, jak powinno być wreszcie..
|
|
 |
|
Straciłam głos, pijąc po stracie Ciebie. ze zmartwienia powypadały mi włosy. z nerwów obgryzłam paznokcie. z tęsknoty za dymem wydobywającym się z Twoich ust, zaczęłam palić papierosy. tusz do rzęs - za sprawą słonych kropel - nie utrzymuje się na moich rzęsach dłużej niż kilka godzin. ale masz rację, kompletnie nie rusza mnie to rozstanie.
|
|
 |
|
Za szybko popadam w nałogi. Zwłaszcza takie, które powodują uśmiech na mojej twarzy. Wystarczyła jedna dawka, a ja już chce więcej. Ale nie martw się. Podobno od wszystkiego można przejść na odwyk. Od miłości pewnie też.
|
|
 |
|
Chciałabym być najważniejszą kobietą w Twoim życiu , chociaż raz , jeden pieprzony dzień.
|
|
 |
|
Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, nie pomaluję już paznokci na Twój ulubiony kolor, nie będę wypełniać kartek Twoim imieniem, ani też rysować serduszek. Gdy dostanę wiadomość, nie pobiegnę do telefonu z myślą, że to od Ciebie, ani też godzinami nie będę czekać aż napiszesz. Mój drogi, chciałabym Ci po prostu oświadczyć, że w końcu zapomniałam. - Mhm, gówno prawda.
|
|
 |
|
Ze wszystkich twoich kłamstw, 'kocham cię' było moim ulubionym. 'Tęsknię za tobą' plasowało się na drugim miejscu.
|
|
 |
|
Po raz pierwszy napis na papierosach " palenie zabija " brzmiał jak obiecująca zachęta.
|
|
 |
|
Słyszałam te słowa wychodzące z moich ust i wiedziałam, że mówię jak dziewczyna żyjąca złudzeniami, która stara się przekonać samą siebie i innych, że jakiś facet naprawdę jest nią zainteresowany, chociaż wszystkie widoczne znaki wskazują na coś innego.
|
|
 |
|
jej ręce drżały ze zdenerwowania jak nigdy wcześniej. nie wiedziała, czy dobrze zrobiła wysyłając, mu krótką, prymitywną wiadomość, składającą się z dwóch słów, dziewięciu liter, trzech sylab. żołądek podchodził jej do gardła, ze stresu. patrzyła na telefon jak zahipnotyzowana. chodziła po pokoju w kółko, oszukując samą siebie, że wcale nie czeka na odpowiedź. była pewna, że to zadziała. usłyszała dźwięk telefonu. jej serce stanęło. chwyciła telefon do mokrej ręki i nacisnęła 'otwórz'. ze łzami w oczach przeczytała odpowiedź ... 'chyba pomyliłaś numer, maleńka'.
|
|
 |
|
Nawet niebo płacze zaglądając przez okno do mojego pokoju.
|
|
|
|