głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika xmalinkax

Mam wybór: mogę być ofiarą losu lub poszukiwa­czem przygód wyruszającym po skarb. Wszystko zale­ży od tego  jak będę postrzegała własne życie...

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

Mam wybór: mogę być ofiarą losu lub poszukiwa­czem przygód wyruszającym po skarb. Wszystko zale­ży od tego, jak będę postrzegała własne życie...

...jeżeli już mam być komuś lub czemuś wierna  to przede wszystkim sobie samej...

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

...jeżeli już mam być komuś lub czemuś wierna, to przede wszystkim sobie samej...

Podobno jeżeli chcę spotkać prawdziwą miłość  muszę skończyć z nijakimi miłostka­mi. Moje skąpe doświadczenie pokazuje  że nic nie za­leży od mojej woli   i to zarówno w sferze materialnej  jak i duchowej. Ten  kto stracił coś  co uważał za swoje uczy się w końcu  że nic nie jest jego własnością...

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

Podobno jeżeli chcę spotkać prawdziwą miłość, muszę skończyć z nijakimi miłostka­mi. Moje skąpe doświadczenie pokazuje, że nic nie za­leży od mojej woli - i to zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej. Ten, kto stracił coś, co uważał za swoje uczy się w końcu, że nic nie jest jego własnością...

Wszystko mi mówi  że niebawem podejmę bledną decyzję  ale czyż człowiek nie uczy się na własnych bie­dach? Czego los chce ode mnie? Żebym nie podejmowała ryzyka? Żebym wróciła  skąd przyszłam  nie ma­jąc nawet odwagi powiedzieć życiu „tak ?

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

Wszystko mi mówi, że niebawem podejmę bledną decyzję, ale czyż człowiek nie uczy się na własnych bie­dach? Czego los chce ode mnie? Żebym nie podejmowała ryzyka? Żebym wróciła, skąd przyszłam, nie ma­jąc nawet odwagi powiedzieć życiu „tak"?

Choć moim celem jest zrozumieć miłość i choć nie­raz cierpiałam za sprawą tych  którym oddałam serce  muszę przyznać  że   Ci  którzy dotknęli mojej duszy  nie rozbudzili mojego ciała  Ci natomiast  którzy dotknęli mojego ciała  nie poruszyli mojej duszy...

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

Choć moim celem jest zrozumieć miłość i choć nie­raz cierpiałam za sprawą tych, którym oddałam serce, muszę przyznać, że Ci, którzy dotknęli mojej duszy, nie rozbudzili mojego ciała, Ci natomiast, którzy dotknęli mojego ciała, nie poruszyli mojej duszy...

Skończyła pisać swój list i skupiła się na sprawach istotniejszych i bardziej przystających do chwili  którą właśnie żyła  czy też raczej  w której umierała...

gold_devil dodano: 21 czerwca 2011

Skończyła pisać swój list i skupiła się na sprawach istotniejszych i bardziej przystających do chwili, którą właśnie żyła, czy też raczej, w której umierała...

mając sześć lat i widząc na ulicy typa Jego pokroju potrafiłam pociągnąć jedynie mamę za rękaw pytając krótko 'mamo  On jest zły  prawda?'. teraz patrzę na swoją rodzicielkę  która w rozmowie ze mną o Nim musi zmierzyć się z jednym zdaniem   'kocham Go  przepraszam'.

definicjamiloscii dodano: 21 czerwca 2011

mając sześć lat i widząc na ulicy typa Jego pokroju potrafiłam pociągnąć jedynie mamę za rękaw pytając krótko 'mamo, On jest zły, prawda?'. teraz patrzę na swoją rodzicielkę, która w rozmowie ze mną o Nim musi zmierzyć się z jednym zdaniem - 'kocham Go, przepraszam'.

mój problem polega na tym że zbyt angażuję się w to co najbardziej mnie niszczy.

isthislovee dodano: 20 czerwca 2011

mój problem polega na tym,że zbyt angażuję się w to,co najbardziej mnie niszczy.

nie nawidzę  jak mnie ignorujesz  poddaje sie  nie będę sie starał jeżeli ty tego nie chcesz. w końcu jestem dla Ciebie  nikim

isthislovee dodano: 19 czerwca 2011

nie nawidzę, jak mnie ignorujesz, poddaje sie, nie będę sie starał jeżeli ty tego nie chcesz. w końcu jestem dla Ciebie "nikim

  co robimy nie tak? gdzie popełniamy błędy  które tak bardzo Nas od siebie nawzajem oddalają? tak będzie dalej  i dalej? aż się skończy cała ta historia  aż się rozstaniemy i każde pójdzie w swoją stronę?   wydukałam patrząc na Niego bezradnie. odwrócił wzrok i niemo kręcił głową.   kochasz mnie?   zapytałam wolno  najciszej jak potrafiłam.   ja... z Tobą... nie chcę.   powiedział w końcu. nie płacz  nie płacz  nie płacz  powtarzałam sobie w myślach. to skurwiel  nic nie warty dupek  frajer. wtedy zabrał głos jeszcze raz.   bez Ciebie nie potrafię.

definicjamiloscii dodano: 19 czerwca 2011

- co robimy nie tak? gdzie popełniamy błędy, które tak bardzo Nas od siebie nawzajem oddalają? tak będzie dalej, i dalej? aż się skończy cała ta historia, aż się rozstaniemy i każde pójdzie w swoją stronę? - wydukałam patrząc na Niego bezradnie. odwrócił wzrok i niemo kręcił głową. - kochasz mnie? - zapytałam wolno, najciszej jak potrafiłam. - ja... z Tobą... nie chcę. - powiedział w końcu. nie płacz, nie płacz, nie płacz, powtarzałam sobie w myślach. to skurwiel, nic nie warty dupek, frajer. wtedy zabrał głos jeszcze raz. - bez Ciebie nie potrafię.

niedzielne popołudnie  a ja siedzę sobie na lajcie trochę wymęczona po treningu  z bolącym palcem  który przybiera coraz to nowsze kolory  generalnie coś skrobię  trochę tu  trochę tam. i mam tą świadomość  że na łóżku nie czeka podręcznik do którego należałoby zajrzeć przed następnym dniem. wakacje   macha .

definicjamiloscii dodano: 19 czerwca 2011

niedzielne popołudnie, a ja siedzę sobie na lajcie trochę wymęczona po treningu, z bolącym palcem, który przybiera coraz to nowsze kolory, generalnie coś skrobię, trochę tu, trochę tam. i mam tą świadomość, że na łóżku nie czeka podręcznik do którego należałoby zajrzeć przed następnym dniem. wakacje, *macha*.

definiując Jego zapach musiałabym wspomnieć o woni papierosów  miętowej gumy do życia  perfum od Bruna Banani'ego  zanikającym na skórze Jego szyi i policzków aromacie wody po goleniu. i powinnam wspomnieć o radości  bo  cholera  kiedy byliśmy razem  a Jego ramiona chowały mnie w swoim uścisku   wręcz ociekał szczęściem.

definicjamiloscii dodano: 19 czerwca 2011

definiując Jego zapach musiałabym wspomnieć o woni papierosów, miętowej gumy do życia, perfum od Bruna Banani'ego, zanikającym na skórze Jego szyi i policzków aromacie wody po goleniu. i powinnam wspomnieć o radości, bo, cholera, kiedy byliśmy razem, a Jego ramiona chowały mnie w swoim uścisku - wręcz ociekał szczęściem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć