głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika xmalinkax

“Totalnie całkowicie i niezaprzeczalnie oszalałam na jego punkcie.”

isthislovee dodano: 30 lipca 2011

“Totalnie całkowicie i niezaprzeczalnie oszalałam na jego punkcie.”

może i Was 'bajecznych' jest więcej  ale to my  'nyguski' jesteśmy najlepsze.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

może i Was 'bajecznych' jest więcej, ale to my, 'nyguski' jesteśmy najlepsze.

doskonale pamiętam tamtą noc   księżyc wdrapujący się nieśmiało do pokoju swoim blaskiem  świetliki przemykające tuż za oknem i magia granatu Jego spojrzenia. Jego śmiech  słowa wypływające przez Jego usta wprost do mojego ucha. noc  kiedy do samego świtu był tylko mój  tylko dla mnie. wspomnienie za każdym razem tak żywe. palący szept na mojej szyi. zwyczajność   tak niezwyczajna.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

doskonale pamiętam tamtą noc - księżyc wdrapujący się nieśmiało do pokoju swoim blaskiem, świetliki przemykające tuż za oknem i magia granatu Jego spojrzenia. Jego śmiech, słowa wypływające przez Jego usta wprost do mojego ucha. noc, kiedy do samego świtu był tylko mój, tylko dla mnie. wspomnienie za każdym razem tak żywe. palący szept na mojej szyi. zwyczajność - tak niezwyczajna.

dobry przyjaciel zapłaci za Ciebie kaucję w więzieniu. prawdziwy przyjaciel będzie siedział obok mówiąc:  cholera.. mamy przejebane.

isthislovee dodano: 29 lipca 2011

dobry przyjaciel zapłaci za Ciebie kaucję w więzieniu. prawdziwy przyjaciel będzie siedział obok mówiąc: "cholera.. mamy przejebane.

Czasem człowiek tak bardzo przywiąże się do innej osoby że po wielu miesiącach nieobecności przeżywa wszystko tak samo jak na początku Jego odejścia.

isthislovee dodano: 29 lipca 2011

Czasem człowiek tak bardzo przywiąże się do innej osoby,że po wielu miesiącach nieobecności przeżywa wszystko tak samo,jak na początku Jego odejścia.

wystarczyło spojrzeć w Jego oczy. tam widniała odpowiedź  która pod żadnym pozorem nie chciała przejść Mu przez gardło. kochał  jak wariat. mój... wariat.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

wystarczyło spojrzeć w Jego oczy. tam widniała odpowiedź, która pod żadnym pozorem nie chciała przejść Mu przez gardło. kochał, jak wariat. mój... wariat.

...to że przepraszam nie znaczy  że nie mam racji  tylko świadczy o tym  że cenie Ciebie bardziej niż swoją własną dumę...

gold_devil dodano: 28 lipca 2011

...to że przepraszam nie znaczy, że nie mam racji, tylko świadczy o tym, że cenie Ciebie bardziej niż swoją własną dumę...

Nie mam czasu na zbędny antygonizm  nie zdążę nawet kropli łzy uronić . Chcesz iść ? idź  nie jestem zdziwiona   ponoć nie ma ludzi niezastąpionych

gold_devil dodano: 28 lipca 2011

Nie mam czasu na zbędny antygonizm, nie zdążę nawet kropli łzy uronić . Chcesz iść ? idź, nie jestem zdziwiona - ponoć nie ma ludzi niezastąpionych ;]

Strach przed związkiem ma podobną strukturę co lęk wysokości. nikt nie boi się pocałunków  przytulania  uczucia  że ktoś czeka właśnie na Ciebie   tak samo jak nikt nie boi się być na szczycie. Boimy się upadku. Boimy się  że nasze serce nie będzie miało po co bić...

gold_devil dodano: 28 lipca 2011

Strach przed związkiem ma podobną strukturę co lęk wysokości. nikt nie boi się pocałunków, przytulania, uczucia, że ktoś czeka właśnie na Ciebie - tak samo jak nikt nie boi się być na szczycie. Boimy się upadku. Boimy się, że nasze serce nie będzie miało po co bić...

To oddanie a nie naiwność...

gold_devil dodano: 28 lipca 2011

To oddanie a nie naiwność...

wiesz  co boli mnie najbardziej? Twoje cholerne łapanie się pierwszych lepszych obelg i rzucanie nimi w moim kierunku. pomyśl   uważasz  że będąc tą dziwką  której miano mi przypisujesz  wahałabym się  choć chwilę  czy zwyczajnie   wskoczyłabym Twojemu przyjacielowi do łóżka? znam granice. kochałam Cię  idioto. nadal kocham.

definicjamiloscii dodano: 28 lipca 2011

wiesz, co boli mnie najbardziej? Twoje cholerne łapanie się pierwszych lepszych obelg i rzucanie nimi w moim kierunku. pomyśl - uważasz, że będąc tą dziwką, której miano mi przypisujesz, wahałabym się, choć chwilę, czy zwyczajnie - wskoczyłabym Twojemu przyjacielowi do łóżka? znam granice. kochałam Cię, idioto. nadal kocham.

zacisnęłam dłoń na koszulce  którą miałam na sobie podciągając ją do nosa. wciągnęłam do nozdrzy intensywny zapach   Jego zapach. nie zważając na łzy wstępujące na policzki wybuchnęłam śmiechem  cichym  szyderczym. butelka bolsa zachwiała mi się w ręku i w kolejnej sekundzie jeden haust zaczął wsiąkać w materiał.   przepraszam  kotek.   wymruczałam pod nosem starając się zatrzeć plamę. brakowało mi Go  w chuj tęskniłam  choć jeszcze kilka dni wcześniej śmiało powiedziałam Mu w twarz  że nie jest mi potrzebny  że dam sobie radę bez Niego.

definicjamiloscii dodano: 28 lipca 2011

zacisnęłam dłoń na koszulce, którą miałam na sobie podciągając ją do nosa. wciągnęłam do nozdrzy intensywny zapach - Jego zapach. nie zważając na łzy wstępujące na policzki wybuchnęłam śmiechem, cichym, szyderczym. butelka bolsa zachwiała mi się w ręku i w kolejnej sekundzie jeden haust zaczął wsiąkać w materiał. - przepraszam, kotek. - wymruczałam pod nosem starając się zatrzeć plamę. brakowało mi Go, w chuj tęskniłam, choć jeszcze kilka dni wcześniej śmiało powiedziałam Mu w twarz, że nie jest mi potrzebny, że dam sobie radę bez Niego.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć