 |
|
jesteś chwilowo, tylko by o sobie przypomnieć, a potem bez wyjaśnień odchodzisz. męczy mnie już ta gra. jeżeli chcesz wiedzieć- poddaję się, odpadam, nie mam siły, przegrałam... | gazowana
|
|
 |
|
Jego ciepła i pachnąca bluza opinała moje kruche ciało drżące od nadmiau zimna.Po chwili wyłonił się z kuchni z gorącą kawą wręczając mi kubek w dłonie i pocałował mnie w czoło.Uwielbiam to.Uwielbiam jak całował mnie w czoło.Czułam się wtedy jak mała dziewczynka,która schronienie i bezpieczeństwo może mieć zapewnione tylko w Jego ramionach.Uśmiechnęłam sie i wtuliłam w Jego tors czując bicie Jego serca-Wciąż drżysz-szepnął ocierając dłońmi moje plecy.Doczłapaliśmy sie na kanapę i usiedliśmy tak,by nasze ciała ogrzewały sie wzajemną miłością.Wtedy czułam się szczęśliwa,bezpieczna i potrzebna.Czułam,że kocha mnie pragnąc być blisko mnie.Wtedy uwierzyłam w miłość i przeznaczenie.Ale z dnia na dzień coś zaczęło pękać.Z czasem przestał mnie kochać..Odszedł.Snułam sie po domu jak własny cień,naklejałam sztuczny uśmiech udając,że mam to gdzieś.Odpuściłam.Później chciał wrócić,naprawić wszystko,ale byłam już z innym,mimo,że wciąż go kochałam uniosłam się dumąDumą,której żałuję do dziś.|| pz
|
|
 |
|
a o cokolwiek chodzi, nie bierz tego tak poważnie. bardzo rzadko jakaś rzecz jest długo poważna. naprawdę. szczególnie nocą. noc przesadza..
|
|
 |
|
z Tobą nie mogę , bez Ciebie nie chcę .
|
|
 |
|
Ty sobie nawet nie wyobrażasz jak bardzo bym chciała być Twoja z powrotem . | gazowana
|
|
 |
|
uwielbiam kończyć i zaczynać dzień Tobą . dzień w dzień , godzina 00:00 , nowa wiadomość - On ♥ | gazowana
|
|
 |
|
i żadne słowa nie są w stanie wyrazić jak bardzo komplikujesz mi życie . | gazowana
|
|
 |
|
Daj mi się utopić w oceanie Twojej miłości. ♥
|
|
 |
|
nie pamiętam już , kiedy tak dobrze nam się rozmawiało . | gazowana
|
|
 |
|
-Spójrz na mnie jeszcze raz tak samo jak te kilka lat temu ...
-Kochanie, minął już ten czar ... nie działają na nas te "motylki w brzuchu", wtedy byliśmy sobą zauroczeni.
-W takim razie co się dzieje z nami teraz?
-Teraz... teraz to my siebie kochamy...
-W takim razie żałuję, że mnie pokochałeś...
-Jak to?
-Bo już nigdy nie ujrzę tego spojrzenia w moje oczy, już nigdy nie dotkniesz w taki delikatny sposób mojej dłoni, już nigdy Twój szept nie będzie taki czuły dla moich uszu ...
|
|
 |
|
'zrobił wszystko, by nie było najmniejszego sensu, aby żyć. '
|
|
|
|