głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika xfazybum

już ktoś kiedyś prawie nas zniszczył  ale wtedy nie radziłyśmy sobie z uczuciami.    panamal

ol.l dodano: 6 listopada 2011

już ktoś kiedyś prawie nas zniszczył, ale wtedy nie radziłyśmy sobie z uczuciami. // panamal

mm Kaczor. teksty ol.l dodał komentarz: mm Kaczor. do wpisu 6 listopada 2011
życie to dziwka a potem umierasz.

ol.l dodano: 6 listopada 2011

życie to dziwka a potem umierasz.

Jak burza z gradem przechodzisz przez moje życie   a potem zostawiasz tylko rześkie powietrze   spokój i ciszę. Pustkę.

kashiya dodano: 6 listopada 2011

Jak burza z gradem przechodzisz przez moje życie, a potem zostawiasz tylko rześkie powietrze, spokój i ciszę. Pustkę.

  Czymże jest życie bez miłości?  Chyba tylko plątaniną słów   bez znaczenia  pustych spojrzeń   to chyba chłód i koniec czekania   tak pięknego czekania na kogoś.  Czekanie jest swego rodzaju radością   nawet jeśli towarzyszą mu łzy i cierpienie   jeśli wiesz  że masz na kogo czekac   nie potrzebujesz niczego więcej.

kashiya dodano: 6 listopada 2011

- Czymże jest życie bez miłości? Chyba tylko plątaniną słów, bez znaczenia, pustych spojrzeń, to chyba chłód i koniec czekania, tak pięknego czekania na kogoś. Czekanie jest swego rodzaju radością, nawet jeśli towarzyszą mu łzy i cierpienie, jeśli wiesz, że masz na kogo czekac, nie potrzebujesz niczego więcej.

otwarte okno  powiew zimnego wiatru wywoływał ciarki na całym ciele  jesienny wieczór spędzany siedząc na parapecie  pośród przerażającego ciszy  był już standardem w jej życiu. siedząc tak  przykurczała kolana do klatki piersiowej i opierając o nie swój podbródek  w myślach odtwarzała chwile  dzięki którym istniało szczęście. jego uśmiech  słowa i gesty przewijały się przez multum innych wspomnień  zatrzymanych gdzieś na dnie pamięci  tak po prostu nie dając spokoju i szansy na oddech każdego dnia. spływające po policzkach łzy  bezdźwięcznie odbijały się o podłogę  przypominając o sensie życia  który zniknął wraz z jego odejściem.   endoftime.

endoftime dodano: 6 listopada 2011

otwarte okno, powiew zimnego wiatru wywoływał ciarki na całym ciele, jesienny wieczór spędzany siedząc na parapecie, pośród przerażającego ciszy, był już standardem w jej życiu. siedząc tak, przykurczała kolana do klatki piersiowej i opierając o nie swój podbródek, w myślach odtwarzała chwile, dzięki którym istniało szczęście. jego uśmiech, słowa i gesty przewijały się przez multum innych wspomnień, zatrzymanych gdzieś na dnie pamięci, tak po prostu nie dając spokoju i szansy na oddech każdego dnia. spływające po policzkach łzy, bezdźwięcznie odbijały się o podłogę, przypominając o sensie życia, który zniknął wraz z jego odejściem. | endoftime.

pamiętam  jak z blaskiem w oczach patrzył na mnie  tak jakbym to ja wypełniała każdą pustkę w jego sercu  jak łapiąc mnie w talii przyciągał do siebie i otulał me zmarznięte ciało swym zapachem. splatając nasze palce w jedną całość  lekkim ruchem swej dłoni podnosił podbródek do góry  podtrzymując tak  powoli przybliżał swe usta  delikatnie zatapiając ich smak  w moich. zaciągał się zapachem mego ciała  za każdym razem z taką samą fascynacją  dłonią dotykając policzka szeptał  o tym jak z dnia na dzień coraz bardziej pragnie być obok  jak bardzo marzy o tym  bym jego własnością była już na zawsze.   endoftime.

endoftime dodano: 5 listopada 2011

pamiętam, jak z blaskiem w oczach patrzył na mnie, tak jakbym to ja wypełniała każdą pustkę w jego sercu, jak łapiąc mnie w talii przyciągał do siebie i otulał me zmarznięte ciało swym zapachem. splatając nasze palce w jedną całość, lekkim ruchem swej dłoni podnosił podbródek do góry, podtrzymując tak, powoli przybliżał swe usta, delikatnie zatapiając ich smak, w moich. zaciągał się zapachem mego ciała, za każdym razem z taką samą fascynacją, dłonią dotykając policzka szeptał, o tym jak z dnia na dzień coraz bardziej pragnie być obok, jak bardzo marzy o tym, bym jego własnością była już na zawsze. | endoftime.

całe nasze życie to ciągłe wybory  kochać czy nienawidzić?  poddać się czy walczyć do samego końca?  żyć ... czy może umrzeć?

kashiya dodano: 5 listopada 2011

całe nasze życie to ciągłe wybory kochać czy nienawidzić? poddać się czy walczyć do samego końca? żyć ... czy może umrzeć?

kazał zamknąć mi oczy  myślałam że to jakaś niespodzianka   że sprawi mi radość  po chwili je otworzyłam  a jego już nie było.

kashiya dodano: 5 listopada 2011

kazał zamknąć mi oczy, myślałam że to jakaś niespodzianka, że sprawi mi radość, po chwili je otworzyłam, a jego już nie było.

ja kocham jego  on kocha ją  ona kocha innego  a ten inny kocha jeszcze inną  a ta inna ma już chłopaka. miłość kurwa.

kashiya dodano: 5 listopada 2011

ja kocham jego, on kocha ją, ona kocha innego, a ten inny kocha jeszcze inną, a ta inna ma już chłopaka. miłość kurwa.

za każdy fałsz na mój temat  wyrwany gdzieś z twoich ust  za każdy kit wciskany innym tylko po to  by zjechać mi reputację  mogę szczerze podziękować  pytasz dlaczego? bo akurat mnie to nie boli  właśnie dzięki temu  ja kształcę charakter  a ty tak po prostu w oczach innych  stajesz się kimś niewartym nawet jednego spojrzenia.   endoftime.

endoftime dodano: 5 listopada 2011

za każdy fałsz na mój temat, wyrwany gdzieś z twoich ust, za każdy kit wciskany innym tylko po to, by zjechać mi reputację, mogę szczerze podziękować, pytasz dlaczego? bo akurat mnie to nie boli, właśnie dzięki temu, ja kształcę charakter, a ty tak po prostu w oczach innych, stajesz się kimś niewartym nawet jednego spojrzenia. | endoftime.

niby wszystko po staremu  nadal mam dwie ręce  dwie nogi   dalej myślę więcej niż powinnam  często miewam kaca   nie wystarcza mi 8 godzin snu  przesiąkłam na wskroś dymem z papierosów    dalej jestem zła i nikomu nie pozwalam aby mnie zmieniał.  ale jest też pewna nowość   coraz szybciej o tobie zapominam.

kashiya dodano: 5 listopada 2011

niby wszystko po staremu, nadal mam dwie ręce, dwie nogi, dalej myślę więcej niż powinnam, często miewam kaca, nie wystarcza mi 8 godzin snu, przesiąkłam na wskroś dymem z papierosów, dalej jestem zła i nikomu nie pozwalam aby mnie zmieniał. ale jest też pewna nowość - coraz szybciej o tobie zapominam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć