 |
|
Bo w życiu bywa tak, że dwie osoby bardzo czegoś chcą ale jest trzecia osoba i w ten sposób wszyscy mogą wiele stracić lub tez wiele zyskać. Nikt nie ma gwarancji na to jak będzie..
|
|
 |
|
' Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: obaj jesteście do ściskania, do targania, do serca. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia. '
|
|
 |
|
- Współczuję Ci. - Dlaczego? - Ja muszę pomalować paznokcie na czerwono by wyglądać kurewsko, Tobie wystarczy sam charakter żeby być kurwą.
|
|
 |
|
czemu to jest tak , że nie można powiedzieć sobie 'mam wyjebane' i po prostu , naprawdę mieć wyjebane ?
|
|
 |
|
im krótsza spódniczka, tym bardziej ją kochasz, im większy dekolt, tym bardziej ubóstwiasz, czyż nie na takiej zasadzie działasz, kochanie?
|
|
 |
|
Miała ochotę wczołgać się pod łóżko w nadziei, że mieszka pod nim potwór, który chętnie by ją zjadł.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorami, gdy siadasz na łóżku i czujesz, ze tak na serio nie masz nic.
|
|
 |
|
nie umiem już tak po prostu patrzyć ci w oczy i mówić, kłamać, że nic nigdy między nami nie było.
|
|
 |
|
Wyglądała pięknie jak nigdy, pachniała perfumami CoCo Chanel. Usiadła mu na kolana, sunęła delikatnie dłonią po jego policzku i szepnęła do ucha 'wypierdalaj z mojego życia'.
|
|
 |
|
jak po śmierci nic nie będzie, to się wkurwię .
|
|
 |
|
Nastolatki wszystko robią na przekór. Nie zakładają kurtki gdy jest zimno, piją alkohol gdy nie wolno. Nawet facetów kochają 'nie tych'.
|
|
 |
|
On i ona, kochali się na zabój. Byli wzorem miłości, aż możnabyło zazdrościć. Pisali ze sobą po kilkanaście godzin dziennie a nocami musieli sie dosycać rozmowami telefonicznymi bo zawsze mieli sobie wiele do powiedzenia. Jedno uzupełniało drugiego i dzięki temu byli idealną parą lecz był jeden problem.. od dnia kiedy się poznali nigdy nie mieli okazji się spotkać. Nie przejmowali się tym, byli pewni że nic nie stanie im na drodze i bez względu na wszystko i tak się nie rozstaną. Nadeszła wielka chwila, dzień spotkania.. wszystko było zaplanowane, miasto, miesjce i godzina. Czekała na placu. siedziała na ławce. On spóźniał się o kilka minut. Dziewczyna niepokoiła się. Nagle podjechał chłopak na wózku inwalidzkim. -Przepraszam za spóźnienie ale nie mogłem podjechać pod chodnik. Nic nie odpowiedziała. Patrząc w martwy punkt wstała i odeszła z miejsca spotkania. Nie miał zamiaru za nią gonić.. powiedział sam do siebie - heh prawdziwa miłość ? Wstał i odszedł w przeciwną stronę`
|
|
|
|