 |
|
A teraz leząc na łóżku i wpatrując się w sufit, zastanawiam się, dlaczego zachowuje się jak rozpieszczony dzieciak, który ma wszystko, a jednak ciągle czegoś mu brakuje - brakuje mu tej cholernej, pierdolonej miłości.
|
|
 |
|
Czuję się jak Kłapouchy.
On miał klapnięte uszka,
ja mam klapnięte serce...
|
|
 |
|
Nie odezwę się PIERWSZA. Jeśli do mnie więcej nie napisze będę go czule wspominać - jako dupka.
|
|
 |
|
- kawy, herbaty, piwa?
- nie, dziękuje.
- a może jesteś głodna?
- nie, nie jestem.
- to czego Ci potrzeba?
- oj zamknij się i mnie przytul.
|
|
 |
|
Dlaczego wszystko zaczyna się pieprzyć, kiedy dochodzimy do wniosku, że jesteśmy szczęśliwi?
|
|
 |
|
A tym tuleniem się do tej szmaty
kiedy ja pojawiam się na horyzoncie jest ziomek szczeniackie.
Wiedz że tym umacniasz mnie tylko w moim przekonaniu,
że jesteś kretyńskim skurwielem.
|
|
 |
|
Miłość do Ciebie zżera mnie od środka.
|
|
 |
|
nie !- odmienia przez wszystkie przypadki, liczby, osoby i mój organizm.
|
|
 |
|
lubię, gdy jesteś blisko. nawet bliżej.
|
|
 |
|
żarty się skończyły. zacznij być poważny. albo miedzy nami coś jest, albo nie ma. nie jestem zabawką.
|
|
 |
|
znalazłam swoje miejsce na ziemi. jest tuż obok Ciebie, uwierzysz?
|
|
 |
|
Nie wmawiaj mi, że marzenia budują ja przez nie regularnie coś tracę...
|
|
|
|