 |
Chciałabym tak po prostu usiąść i gapić się na Ciebie bez żadnego pohamowania, bez żadnego limitu.
|
|
 |
bez względu na to kim dla Ciebie jestem, będę Cię kochać, nie zabronisz mi tego, rozumiesz?
|
|
 |
'Najpierw Ci się podoba - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny- chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem on Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce- zauroczenie. Trwa to dość długo. Jest oglądanie się za nim na ulicy, śledzenie jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo on kocha inną.'
|
|
 |
i nikt mnie nie zatrzymywał. nikt nie pwiedział "zostań". nikt za mną nie pobiegł, więc poszłam.
|
|
 |
Wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy ? Wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? Nie wiesz? To proszę, nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany.
|
|
 |
mów co chcesz, ale ja i tak cię kocham.
|
|
 |
Siedziałam na orliku i patrzyłam jak kumple pykają w kosza. Wyciągnęłam z torby paczkę z papierosami, wyciągnęłam jednego i odpaliłam go. Po chwili spadłeś jak z nieba, zabrałeś mi papierosa, wyrzuciłeś go i przytuliłeś mnie do siebie. Wiedziałam, że nie powinnam teraz, po tym wszystkim przytulać się z Tobą, ale to było silniejsze ode mnie. / latin.
|
|
 |
Gdyby ktoś miesiąc wcześniej powiedział mi, że to wszystko to jakiś chory zakład to nie uwierzyłabym. Ja wierzyłam w pełni Tobie, w każde Twoje słowo. Byłam gotowa zrobić wszystko dla Ciebie, a Ty? Tak po prostu pewnego dnia powiedziałeś, że to wszystko to koniec. / latin.
|
|
 |
Szłam przez korytarz ze słuchawkami w uszach. Leciało akurat Bezimienni - Ej laska. Stałeś i miziałeś się ze swoją lalunią, ale wiesz? Jakoś mnie to nie ruszyło, a co najciekawsze było to, że w momencie kiedy przechodziłam obok was był moment ' wielka, pierdolona dama. ' Tak, dokładnie pasuje do Ciebie, tapeciaro. / latin.
|
|
 |
Szykuje się piękna sobota z kumpelkami. Fajnie by było gdybyś też wpadł, wiesz? / latin.
|
|
 |
był sobie chłopczyk wierny dziewczynce
i całą swą miłość zamknął w skrzynce.
lecz każdy wie, że miłość płonie,
więc drewniana skrzynka nie sprawdziła się.
a mimo to bronić się chcą,
ich dawno sprawdzone dłoń z dłonią.
idą na dno, gdzie smutek już skonał,
gdzie jedyną prawdą jest ona i on. / net.
|
|
 |
Chciałam się w to zaangażować , ale przecież obiecałam sobie, że już nigdy więcej, no a przynajmniej na razie nie dam po sobie poznać, że mi zależy. / latin.
|
|
|
|