 |
|
On dla mnie niedostępny, ja dla niego niewidoczna
|
|
 |
|
teoretycznie miała na niego wyjebane , ale praktycznie to przegryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię
|
|
 |
|
w dzisiejszej bajce, książe, nie musiałby zabijać smoka, żeby dostać się do królewny . on po prostu musiałby przedostać się przez krzaki rosnącej marihuany .
|
|
 |
|
Widzę lśnienie oczu, zanim popłyną łzy,
czuję przeklęty wir poprzednich dni .
|
|
 |
|
Zamykam oczy, w ciemności widzę zarys planu, od razu powieki kaleczy światło tamtych dni.
Spisaną historie bezpowrotnych chwil wsuwam niczym list pod Twoje drzwi.
|
|
 |
|
Mimo że życie karmiło mnie zatrutą piersią,
ja i moi przyjaciele - dziś możemy wszystko!
|
|
 |
|
Kiedy się śmieję, kiedy płaczę i jest mi wszystko jedno, słowa dla mnie wtedy są tym, czym dla złodzieja ciemność .
|
|
 |
|
Oprowadzam Cię po pustej łupinie marzenia,
widzę dźwięki - słyszę kształty - dotykam wspomnienia,
historie przemilczane, zmięte, skreślone,
krwiste kumulusy, myśli przez szept rozrzucone.
|
|
 |
|
Palcem po zaparowanej szybie piszę o tym w co wierzę, jadem się zatruwam - litera po literze .
|
|
 |
|
Bliscy wyrywają się śmierci, wychodzą ze zdjęć, bez łez na policzkach, ich oczy się nie smucą, nie mają silnych twarzy ludzi, którzy już nie wrócą .
|
|
|
|