 |
|
Scenariusz mojego życia polega na niekończącym się cierpieniu.
|
|
 |
|
on od tego ucieka, ona musi to przetrwać.
|
|
 |
|
nie wiesz co czuję, kiedy dotykasz mojej twarzy. uwielbiam do tego wracać myślami.
|
|
 |
|
i tak najbardziej lubię jak piszesz do mnie pierwszy.
|
|
 |
|
wiele rzeczy chciałabym móc powiedzieć, tylko chyba nie wypada.
|
|
 |
|
palce sunące po mojej szyi, moim policzku...
|
|
 |
|
próbuję złapać oddech pośród zatrutego powietrza, zwanego cynizmem.
|
|
 |
|
Płakałam wiele razy, lecz żadna z łez nie nauczyła mnie być silną.
|
|
 |
|
I jeszcze jutro się obudzisz, i zaboli. I pojutrze też, ale za każdym dniem coraz mniej.
|
|
 |
|
"To smutne, a zarazem tak bardzo frustrujące, że poświęciłaś mu każdą minutę swojego wolnego czasu, byłaś na każde jego zawołanie, gdy było mu źle, martwiłaś się o jego życie, mając gdzieś swoje własne. Byłaś dla niego zawsze i wszędzie, a on odchodząc,nie poświęcił Ci nawet dwóch minut, by wyjaśnić swoją decyzję."
|
|
 |
|
Nienawidzę w sobie tego, że tak szybko zaczynam zbliżać się do ludzi, że tak szybko przyzwyczajam się do ich obecności, ich rzuconego cześć w moją stronę, do zbitych piątek na osiedlu, do wyznań, które kierują w moją stronę, do nich samych. nie znoszę tego, bo przecież to oczywiste, że każdy w końcu odchodzi. czy jest to świadomy wybór, czy śmierć. ale odchodzi, a ja zostaję z coraz bardziej poszarpaną duszą.
|
|
 |
|
Zbyt często stawiamy przecinek, tam gdzie już dawno powinniśmy postawić kropkę :):):):):)
|
|
|
|