 |
Są loopy, pętle, już kiedyś mówiłem - to jest piękne, w tym rytmie biorę oddech i tak bije to serce
|
|
 |
Każdy z nas żyje rapem, inspiruje chwilami, choć niektórzy na gapę, my w życiu z biletami ze sposobem by zająć czymś głowę, weź mi powiedz, czy jest coś lepszego niż zarabianie słowem?
|
|
 |
Krzyczę 'weź mnie ratuj', kiedy patrzysz w moje oczy, ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz
|
|
 |
Bity tłuste jak Magda Gessler, łamią ci kark jak wrestler i możesz nas nie lubić, lecz na bank czujesz respekt
|
|
 |
Cóż, moje serce bywa zasypane śniegiem, ale muszę poznać zło, by być dobrym człowiekiem.
Największe skurwysyny wychodzą z dobrych domów, choć i stamtąd mam paru dobrych ziomów.
|
|
 |
Siedziba świętych? gdzie? to filia, wasz bóg was nauczył co to pedofilia? Ten piach w oczy to ofiara, moi bliscy, przyjaciele, w nich wiara.
|
|
 |
Hip hop - hobby, sprawdzam, serce podbił, to jest rap nasz - miejscówka własna
|
|
 |
Odbieram jak rozrywkę, dominuje życie, słucham jak dzień leci z bitem
|
|
 |
Dobry dźwięk to nie tylko te słuchawki od doktora Dre
|
|
 |
znów wtulić się w Twoje ramiona. poczuć delikatne, zimne dłonie wplatające się w moje włosy. zatopić się w niebieskim, hipnotyzującym spojrzeniu. stanąć na palcach, by skraść nikotynowo pachnące pocałunki. moje pragnienia na dziś. na jutro. na wszystkie pozostałe dni.
|
|
 |
to wtedy, gdy wieczorem zamknę się w swoich czterech ścianach, z dobrą herbatą i stosem książek, tęsknię za Tobą najbardziej. wtedy jestem zupełnie sama. sama ze łzami, ciszą i uczuciami rozrywającymi mnie na drobne kawałki. pochłaniając kolejne rozdziały książek, między wersami szukam Twoich słów. wśród liter tworzących wyrazy szukam Twoich inicjałów. jesteś moją obsesją, najbardziej niszczącym organizm nałogiem. życie bez Ciebie jest bezproduktywne. skazałeś moje serce na dożywotnie bicie wyłącznie dla Ciebie.
|
|
 |
atmosfera stresu spala nas jak meteoryt.
|
|
|
|