 |
|
Kolejny oddał ją w ręce samotności,
choć tak bardzo błagała by jej nie zostawiał.
|
|
 |
|
po naszej 'miłości' pozostały tylko zdjęcia i setki wspomnień.
|
|
 |
|
W pobrudzonych farbami rękach oddała mu własne serce mówiąc , że ich miłość też będzie tak kolorowa.
|
|
 |
|
dziwisz się, że czasem się gubię ? utknij między kocham a nienawidzę
wtedy zrozumiesz .
|
|
 |
|
otuliłam ciało ubraniem o męskim zapachu
i wyszłam, milion razy sprawdzając czy na pewno zamknęłam drzwi.
|
|
 |
|
cały mój świat w twojej osobie sie streszczał.
|
|
 |
|
gdybym miała w dłoni nóż i możliwość wyboru między Tobą i Twoim sercem, nie wiem co bym wybrała. serce przynajmniej mogłabym sobie obramować i powiesić na ścianie. serce nigdy nie przelizałoby się z inną. mogłabym sobie je tulić do woli i nie narzekałoby, że już nie może oddychać od nadmiaru uścisków. jedynymi wadami wyboru jego zamiast Ciebie byłby fakt, że ten nędzny mięsień nie byłby w stanie powiedzieć mi, że mnie kocha.
|
|
 |
|
bo nie wyglądam zbyt dobrze, kiedy leczę kaca. [ Wdowa ]
|
|
 |
|
czasami 1+1 daje 69 , ale to już wyższa matematyka.
|
|
 |
|
Co miałam mu powiedzieć? Że jestem nałogową palaczką, alkoholiczką i codziennie imprezuję w klubach? Że moi znajomi to dilerzy, albo narkomani, którym blisko do grobu? Że lubię palić marihuanę, słuchając Nirvany? Że lubię przypadkowy seks? Nie, żadne z nich nie wchodziło w grę. Chciałam być idealna w Jego oczach. Wiedziałam, że nigdy nie zaakceptuje prawdy, że mnie zostawi. Tak więc wolałam ciągle mówić mu, że spędzam wieczory w książkach, jak dużo mam nauki, jak wymagają w szkole, że w przyszłym roku matura, a potem wyjechać gdzieś za granicę. A kiedy przytulał mnie i mówił, jak bardzo mnie za to wszystko kocha, od razu robiło mi się lżej. Nigdy jakoś nie myślałam o tym, że kocha całkiem inną osobę niż ja, bo przecież nieustannie udaję kogoś innego.
|
|
 |
|
Gdy wychodziła z klubu patrzył na nią ukradkiem
zawsze odprowadzał ją wzrokiem pod klatkę.
Był z nią zawsze za rękę myślami ,
gdy zamykała drzwi myślał, że się zapali.
Znikał za rogiem każdego dnia tak samo
i myślał, ile jeszcze dni czekając na nią
będzie stał i myślał i co będzie jak przyjdzie
lub co zrobi sam jeśli nigdy nie wyjdzie.
|
|
 |
|
rano przeciągam się na materacu, odpalam jointa, mam Cię gdzieś gnojku.
|
|
|
|