 |
|
Szara, deszczowa pogoda za oknem wcale nie oznacza szarego dnia. Wręcz przeciwnie, w sercu i duszy maluje się tęcza najpiękniejszych barw, a środa zapowiada się znakomicie. Uśmiech od samego rana tańczy na twarzy, już jutro się widzimy, wieczór szykuje się sympatycznie. Jest pięknie, jest pięknie. / ravennn
|
|
 |
|
w tym harmidrze przedświątecznym, gdzieś między kupowaniem bombek wraz z innymi duperelami na choinkę, a spisywaniem listy potrzebnych składników do przygotowania wigilijnych potraw, między puszczanymi piosenkami przywołującymi tą świąteczną magię, a poszukiwaniem prezentów dla najbliższych - przypadkiem się zakochałam. / ravennn
|
|
 |
|
tańcz ze mną, śmiej się i bądź! aż do śmierci... - R ♥ / ravennn
|
|
 |
|
Stanęłam twarzą w twarz ze swoim strachem. Zobaczyłam w lustrze po raz pierwszy tak wyraźnie swoją duszę. I w tym momencie nie mogę być bardziej szczęśliwsza z powodu zmiany mojego życia. Spełniam marzenia, w sumie spełniamy je razem trzymając się mocno za ręce. Odliczam dni do momentu kiedy będę zasypiać i budzić się przy Tobie już do końca mych dni. Mimo wszystko. Odnalazłam spokój w Twoich ramionach. Tak bardzo go potrzebowałam, a teraz tak bardzo potrzebuje Ciebie. Trwaj, bądź, tego tylko chce, tego tylko pragnę. Ciepło Twoje potrafi stopić nawet najgrubsze lodowce. Tak dobrze, że jesteś. Już wiem, co się w życiu liczy. Dziękuję. / ravennn
|
|
 |
|
Tulę głowę do poduszki i pod powiekami chowam nasze najcudowniejsze chwile. Nie potrzebuję zbyt wiele. Po prostu Ciebie, po prostu bądź, po prostu mnie kochaj. / ravennn
|
|
 |
|
Frytki z jednego talerza, wygłodniałe pocałunki, trudne rozmowy, blask świec, stukot deszczu o parapet, dwa ciała otulone swoim ciepłem, świadomość, że nikt nigdy wcześniej. Bicie dwóch serc wciąż w jednym niezmiennym rytmie. / ravennn
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest patrzeć na własne szczęście, wymykające się gdzieś między chwilami zastanowienia, kiedy nocami świadomość rozdziera duszę na miliony kawałków, zadając Ci ciosy prosto w serce powoduje, że wyjesz z bólu. kiedy widzisz własne marzenia będące tuż obok, gdy są jakby na wyciągnięcie ręki, a jednak doskonale wiesz, że nie możesz ich dotknąć. każdego dnia odczuwając powietrze, masz pewność, że to właśnie ono stopniowo zgniata Ci klatkę piersiową, skoro nie wiesz jakie to uczucie, na co dzień targować się z życiem o kolejny oddech, to proszę Cię, nigdy nie wmawiaj mi, że będzie dobrze. / endoftime.
|
|
 |
|
po raz kolejny tak idealnie unosząc kąciki swych ust, z setek innych, z pozoru nic nieznaczących uśmiechów, własnym potrafi nadać sens pomijanej codzienności. / endoftime.
|
|
|
|