 |
Staram się jak mogę. Chcę się podnieść z tej mokrej ziemii, chcę wstać na nogi i po prostu zacząć żyć pełnią życia. Chcę żyć tak jak mi się podoba a nie tak jak inni tego chcą./disparais
|
|
 |
pojawia się i wszystkie pary oczu są skierowane w jej stronę. z gracją mija gapiów. i ten jej zapach.. specyficzny.. staje w centrum uwagi. chcesz ją dotknąć, skosztować, zapoznać. a ona ... ona się na Ciebie otwiera. z początku subtelnie delikatnie, potem coraz śmielej, odważniej.. wasze smaki się łączą. jesteś najszczęśliwszy na świecie. poznajesz ją i pragniesz wiecej i więcej i tak bez końca. zatracasz się w niej, wszystko inne przestaje istnieć. jesteś Tylko Ty i ona. aż w końcu budzisz się następnego dnia rano i jej nie ma, zostawiła tylko suchość w gardle i okropnego kaca. ona - wódka
|
|
 |
czekam. czekam cały dzień. czekam całą noc. powiedz powiedz powiedz proszę, że mnie potrzebujesz. proszę powiedz, że mnie chcesz. czekam kolejne noce...
|
|
 |
wiesz kiedy naprawdę czujesz, że naprawdę go kochasz? Kiedy każdego dnia boisz się, że nie jesteś wystarczająco dobra dla Niego i że zabraknie Ci czasu by się nim w pełni nacieszyć.
|
|
 |
Zjebałam.Tak to odpowiednie słowo na wczorajszą noc. Wszystko na czym mi zależało poszło się jebać. Nie ma żadnego usprawiedliwienia na moje zachowanie. Ciągle Go usprawiedliwiam,bo nie mógł. Miałam zrobić to ja, spękałam./disparais
|
|
 |
Wychowawca zadał trafne pytanie "Co ja wyprawiam?". Odpowiedziałam Mu płaczem na to pytanie. Nie wiem co ja wyprawiam. Pogubiłam się, nawet nie wiem w którym momencie życia. Stoczyłam się na dno, nie wiem nawet jakim sposobem. Od zawsze byłam twarda, zawsze pokazywałam, że w dupie mam to wszystko, że umiem żyć. A nagle co?
Zepsuło się wszystko to co tworzyłam./disparais
|
|
 |
ciągle przeklinam i próbuję coś zmienić, nie mam siły ponownie się starać i na starcie wiedzieć, że i tak przegram to życie./disparais
|
|
 |
I nie wychodźmy za szybko z łóżka, otwórzmy tylko to okno i wystawmy twarze do słońca, mocno wciągając do płuc nikotynę.
|
|
|
|