 |
|
2 – Więc wyobraź sobie. – kontynuowałam – wyobraź sobie,że już nie zrobisz mi herbaty i,że nie będę już marudziła,że najpierw zalewa się wrzątkiem a dopiero później dodaje cytrynę, wyobraź sobie,że nie będziemy już chodzić na strych po to,żeby zapalić blanta na pół, wyobraź sobie,że już nie odprowadzisz mnie do domu,że nie spóźnie się przez Ciebie,że nie będziesz już o trzeciej nad ranem odbierał moich telefonów, tylko po to żeby usłyszeć co mi się przyśniło, wyobraź sobie wieczory bez mojego śmiechu i ranki bez naszego wkurwienia. Po prostu wyobraź sobie,że nie ma nas,że mijasz mnie na ulicy i rzucasz obojętne ‘siema’ i wcale nie możesz pocałować mnie w czoło jak zawsze, po prostu nie możesz, przechodzisz tylko czując ciężar wspomnień. – zakończyłam łamiącym się głosem. Nie odzywał się, łzy spływały mu po policzkach a pięści miał kurczowo zaciśnięte. – kocham Cię – powiedział przyciągając mnie do siebie i tuląc.. / nerv
|
|
 |
|
Jutro Walentynki. Zajebie się. Na twoją cześć ! / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
Widzisz, że rozpadam się na części. To dlaczego nic z tym nie zrobisz? / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
Historia nie tyczy się jej, jego czy ich, tyczy się nas. Pamiętasz, jak tuż przed snem szeptałam Ci do ucha jak bardzo kocham? Pamiętasz jak chwilę po przebudzeniu, jeszcze zaspanym głosem witałam Cię i składałam na Twoich wargach ciepły pocałunek? Uwielbiałam te małe detale ciągnące za sobą te nieco większe. Uwielbiałam, kiedy odpowiedzią na moje słowa był jedynie Twój uśmiech. Wiedziałam, że to nie jest tak, że nie wiesz co powiedzieć. Wiedziałam, że jesteś pewien, że wiem co chcesz powiedzieć. Nasze myśli były jak jedność. Oczy mówiły tak wiele. Kiedy poranne promienie słońca pieściły delikatnie nasze policzki, a kilka godzin później płakało niebo, nasze źrenice nadal się uśmiechały. Miałam wrażenie, że w tym wszystkim tkwi jakiś głębszy sens, że wystarczy go zauważyć. Na pustych zasadach, bez przeszkód brnęliśmy do przodu. Tak, nigdy nie oglądaliśmy się za siebie. To co było przed nami i to co mieliśmy przy swoim boku było najcenniejsze, my byliśmy najcenniejsi. / Endoftime.
|
|
 |
|
Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego
musimy bardzo uważać, kogo udajemy.
|
|
 |
|
dlaczego płaczę? Przyjmijmy wersję , że lubię. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
Gdybyś wiedział jak bardzo mnie zraniłeś, sam byś sobie przypierdolił. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
A w tej chwili sama nie wiem co tak na prawdę jest między nami.. | stryczu
|
|
 |
|
Zapominanie zawsze jest trudne, ale pamiętaj, że wykonalne. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
Rzadko jest za wcześnie. Przeważnie jest już za późno. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
rozum? Nigdy go nie miałam. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
 |
|
Nie mówię ,, będzie dobrze '' bo wiem, że to są najgłupsze słowa jakie człowiek może powiedzieć drugiemu człowiekowi. / falszmaszwypisanynamordzie.
|
|
|
|