 |
|
Jestem ciekawa w jaki sposób mnie zapamiętałeś. Czy myślisz o mnie tak samo jak kiedyś, że jestem tą kruchą blondynką o wielkich zielonych oczach, która jednym uśmiechem nabałaganiła w Twoim życiu? Czy czasem nie potrafisz spać, bo zastanawiasz się o czym najczęściej myślę i czy uśmiecham się tak samo pięknie jak wtedy kiedy byliśmy razem? Siadasz wieczorami przed laptopem i oglądasz moje zdjęcia? Tęsknisz za mną? Zastanawiasz się czasem czy właśnie w tej chwili nie poznałam kogoś nowego kto w idealny sposób mógłby zastąpić mi Ciebie? Wybierasz czasem mój numer i długo wahasz się czy może zadzwonić, bo brakuje Ci mojego głosu? Jestem ciekawa czy liczę się dla Ciebie chociaż trochę, czy nachodzą Cię myśli, że jeszcze moglibyśmy odzyskać naszą zagubioną magię i to szczęście, które tak szybko wyparowało. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Chciałabym być jego ostoją, wsparciem. Chciałabym nawet żeby był osobą z którą będę się czasem rozstawać, ale do której zawsze będę wracać. Chciałabym być przy nim zawsze wtedy, kiedy życie na to pozwoli i czekać na niego, kiedy nie będzie go obok. Chciałabym za nim tęsknić i mieć pewność, że on robi to samo. Chciałabym żeby był na dobre i na złe, na te dni usłane różami, ale także te, kiedy słychać będzie trzaskanie talerzy. Chciałabym nie musieć już nikogo innego szukać. Chciałabym też żeby On potrzebował tylko mnie. Chciałabym jeszcze tak wiele doświadczyć mając go obok siebie. Chciałabym. To dziwne uczucie, że być może tego wszystkiego nigdy nie przeżyje. Wiesz, będę miała ogromny żal do losu, jeśli nie czeka nas już nic. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Chciałabym przeżyć z nim trochę więcej niż dane było mi do tej pory. Chciałabym przeżyć z nim ten miesiąc, ten rok i to życie. Chciałabym żeby Jego uśmiech był pierwszym, który wita mnie każdego dnia, a Jego ramiona jedynymi, w których się ochraniam. Chciałabym mieć jeszcze okazję trochę z nim przeżyć. Chciałabym mieć jeszcze możliwość, aby pójść z nim na spacer, albo do kina. Chciałabym pojeździć z nim jeszcze na łyżwach, bo przecież w dalszym ciągu nie potrafi hamować. Chciałabym być powodem jego uśmiechu i pocieszycielką w smutku. Chciałabym mieć szansę, aby jeszcze nieraz niepotrzebnie pokłócić się z nim, a potem pogodzić. Chciałabym, aby był świadkiem zarówno moich sukcesów jak i upadków. Chciałabym jeszcze zobaczyć na jego twarzy uśmiech, za każdym razem, gdy przypalam frytki czy naleśniki i mieć pewność, że i tak powie, że fantastyczna ze mnie kucharka. Chciałabym usłyszeć jeszcze, że koniecznie muszę być jego żoną. Chciałabym być jego żoną.
|
|
 |
|
Jeżeli zechce zrezygnować z Niego, przypomnij mi proszę, żebym tego jeszcze nie robiła. Żebym wytrzymała jeszcze trochę. Przypomnij mi, że przecież są takie wyjątkowe momenty dla których warto to wszystko, co trudne znosić. Przypomnij mi o tym, gdybym zapomniała, albo była już strasznie zmęczona. Przypomnij mi o tym, że to całe czekanie ma sens. Cholera ma, przecież czekam na Niego, na naszą wspólną przyszłość, na coś najważniejszego w moim życiu. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
"Gdybyś tylko chciał byłabym Twoja już na zawsze. na dobre, na złe, na niepogodę, na słońce, na zimę i wiosnę, a nawet lato i jesień. Byłabym Twoja w piżamie i przydługich rękawach.
tylko chciej."
|
|
 |
|
Przechodziłaś kiedyś przez takie cierpienie, że bolały Cię płuca za każdym razem kiedy nabierałaś powietrza, a każde bicie serca wbijało się w Twoją klatkę piersiową niczym sztylet? Męczyły Cię kiedyś myśli do takiego stopnia, że miałaś chęć pozbyć się mózgu? Denerwowało Cię Twoje otoczenie tak bardzo, że chciałaś wyrzucić wszystko ze swojego pokoju? Irytowały Cię kiedyś rozmowy przypadkowych ludzi do takiego stopnia, że miałaś ochotę zamknąć im usta? Płakałaś kiedyś tak dużo, że chciałaś wydłubać sobie oczy żeby już nie płakać? Czułaś coś takiego chociaż przez chwile? Kurwa. To jest tak cholernie trudne przeżycie, że nie życzę tego nikomu, nawet swojemu wrogowi. I do dziś zastanawiam się jak udało mi się to przetrwać. / napisana
|
|
 |
|
To dziwne, że wszystko zaczęło się tak banalnie, bo w tak zwyczajny sposób i przez największy przypadek trafiliśmy na siebie, a nieoczekiwanie banał przerodził się w miłość. Żadne z nas nie myślało o związkach czy o jakimkolwiek o uczuciu, chcieliśmy tylko na chwile oderwać się od problemów, a tak nagle wpadliśmy sobie w ramiona. Oboje trafiliśmy do tego miejsca przez czysty zbieg okoliczności i oboje nie sądziliśmy, że jedno spojrzenie w oczy może przerodzić się w coś więcej. Jednak gdy to spojrzenie jest spojrzeniem osób sobie przeznaczonych nie potrzebujesz niczego więcej aby wiedzieć, że znalazłaś to czego tak długo szukałaś. Teraz wiem, że miłość nie potrzebuje fanfarów, tuzina kwiatów i oprawy jak z filmów. Jeżeli masz kogoś pokochać to niezależnie od miejsca, w którym się spotkacie - pokochasz go. Miłość wiąże się z magią, nie ważne w jaki sposób wszystko się zaczęło. Miłość jest wyjątkowa, rządzi się swoimi prawami i pamiętaj, nigdy nie wiesz kiedy może Cię zaskoczyć./ napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Po tym co przeżyłam i dalej przechodzę, bałabym się, że przeszłość, która tkwi we mnie całej - w sercu i co gorsza głowie, mogłaby zniszczyć przyszłość. Odbudowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa wymaga przecież starań i czasu. Posłuchaj mnie, też się boję, tak samo jak Ty, albo jeszcze bardziej. Naprawdę. Zobacz jednak, że dalej trwam przy Tobie, pomimo ogromu tych złych emocji. Nie zostawiaj mnie z nimi samą. Nie rób tego kolejny raz. Chodź tu do mnie i razem spróbujmy naprawić, co wymknęło nam się z rąk. Zaufajmy sobie jeszcze raz. Bądżmy dla siebie lekiem na to całe zło. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Wiesz, musisz mieć świadomość, że też się boję. To, że czekam na Ciebie i zależy mi na nas nie oznacza, że sama jestem na cokolwiek gotowa. Też mam obawy, uwierz. Nie chodzi mi już o te, związane z tym, że nie zechcesz spędzić ze mną życia, ale o te, że mielibyśmy spróbować jeszcze raz. Pragnę tego z całego serca, ale myślisz, że dla mnie nie byłoby to trudne? Wiesz, bałabym się, że znowu nam się nie uda, że Ty kiedyś kolejny raz znikniesz bez pożegnania. Musiałabym się uporać z całym tym ciężarem przeszłości, zapomnieć o tych nieprzespanych nocach i przepłakanych dniach. Spakować do worka wszystkie swoje żale, łzy, które wylałam i wszystkie myśli, które powodują, że Ci nie ufam. Wraz z Twoim powrotem czekałby mnie gruntowny remont siebie i swojego wnętrza, tak aby ponownie umieć obdarzyć Cię zaufaniem, poczuć się bezpieczną i zrobić miejsce na nowe przeżycia. Sądzisz, że to takie proste? Wcale nie.
|
|
 |
|
Cz.2 Każda komórka ciała jest nim przepełniona.Nie jest łatwo się go pozbyć.Powiem więcej,często nie potrafię się go pozbyć.Nie pozwala o nim zapomnieć czas spędzony wśród ludzi,sterta ubrań do prasowania czy jakakolwiek inna czynność zapełniająca czas. Bez względu na to, gdzie i z kim jestem, cokolwiek robię, wszędzie czuję pustkę i przeszywający moje serce i duszę chłód. Wiem, że nie jestem sama, że mam obok siebie kochającą rodzinę i cudownych, oddanych przyjaciół, ale bez względu na to jakby się starali, prawda jest taka, że tylko Ty możesz mi tu pomóc i sprawić żebym czuła się spokojna. To już taki czas mojego życia, że Ciebie potrzebuję najbardziej. Właśnie Ciebie. Twojej dłoni obok mojej i Twojego wsparcia.Miałeś być moją siłą, pamiętasz? Proszę więc, bądź nią.Nawet jeśli nie czujesz się jeszcze w pełni gotowy, nic nie szkodzi.Nie chcę od Ciebie zbyt wiele.Wystarczy tylko żebyś był.Mam jeszcze trochę siły,jeśli zechcesz dać odrobinę swojej, możemy być niepokonani./he.is.my hope
|
|
 |
|
Cz.1 Ej kochanie, zdecyduj już coś, proszę. Ciągle czekam i czekam- na Ciebie, na Twoją decyzję czy nawet zwykłą wiadomość. Każdego dnia, każdej godziny i minuty, rozumiesz mnie? Czasem z tej tęsknoty już mnie wszystko boli i nie wiem co wtedy ze sobą zrobić. Staram się, aby ten czas oczekiwania na Ciebie był jakoś zapełniony, ale nie zawsze się to udaje. Wiesz, że zdarza mi się kłaść wcześniej spać, byle tylko skrócić to czekanie, nie myśleć tyle, nie tęsknić. A wiesz też, że ostatnio nie mogę w nocy spać, budzę się przestraszona, że znowu znikniesz całkiem z mojego życia, bo nie zechcesz w nim zostać. Coraz trudniej to wszystko znoszę. Jasne, wiem, że widujemy się co jakiś czas i niby nie powinnam tęsknić. Tylko, że tak nie jest, wiesz? Zauważyłam, że coraz częściej potrzebuję Twojej obecności, albo chociaż zwykłej wiadomości, że o mnie nie zapomniałeś. Kiedy cisza między nami się przedłuża, nawet o zwykłą chwilę, strach to moje drugie imię.
|
|
|
|