 |
W chuj dni mija bezpowrotnie i dystymia zmienia wszystko,
Chciałbym wiedzieć że jest jedno takie miejsce w którym mógłbym zniknąć.
|
|
 |
Nie widzę sensu, jestem głuchy na ich krzyk za bardzo
I mam tyle chłodu, że marzeniom już dałem zamarznąć.
|
|
 |
Posypie rany solą z kwasem już nie bolą .
|
|
 |
Chciałbym kiedyś sie obudzić bez problemów i bez zmartwień
i bez lęków i upajać móc sie tlenu każdym haustem.
|
|
 |
Sumienie jest jak psy póki nie skrzywdzisz to nie zacznie gryźć.
|
|
 |
Zabierz mój głos,
zabierz mój oddech,
zabierz słuch bym kurwa nie usłyszał nigdy już, że będzie dobrze.
|
|
 |
Zabierz mi ręce choć nie z tych co czynią dobro
i nie jestem pewien czy ją mam, lecz jeśli tak to zabierz wolność.
|
|
 |
I zabierz mi dom, żebym nie miał nigdy dokąd wrócić.
Zabierz znajomych, spoko, spoko przecież i tak nienawidzę ludzi.
|
|
 |
Zabierz mi miłość, bo nienawiść masz własną,
zabierz mi oczy, które na to wszystko patrzą,
zabierz mi talent, zabierz najlepsze rzeczy, które w sobie uzbierałem.
|
|
 |
Zabierz mi wszystko co mam,
zabierz mi uśmiech gdy się cieszę,
zabierz mi drogi, choć nie sadzę żebyś którąś przeszedł.
Zabierz mi cele, choć nie sadzę żebyś do nich doszedł.
proszę zabierz mi pieniądze, zabierz te jebane grosze.
|
|
 |
moje oczy są Twoje, jeśli chcesz bierz - strach jest bzdurą
|
|
 |
NIGDY - nigdy nie lubiłam tego słowa, trzeba wiedzieć jak użyć, żeby nigdy nie żałować. ZAWSZE - jeszcze gorzej, zawsze się bałam, to czas plus obietnice, zawsze z nimi przegrywałam...
|
|
|
|