 |
|
Już nie wierzę w mikołaja, w miłość, w przyjaźń, w wódkę która pomaga zapomnieć o wszystkim. Wierze tylko w siebie, bo wiem że sama siebie nie zranię. Wiem że nie będę cierpiała. Od dzisiaj, żyję dla siebie.
|
|
 |
|
zbyt często przypominała sobie najpiękniejsze chwile spędzone z nim, zbyt często wymyślała różne historie, co by się stało, gdyby postąpiła inaczej..
|
|
 |
|
i nigdy, przenigdy się we mnie nie zakochaj.
|
|
 |
|
A może nie chodzi o romantyczne gesty. Być może romantyczność naprawdę jest przereklamowana i zbędna. Może tak naprawdę chodzi o to, aby mieć pewność. Że on jest, będzie i nie odejdzie z byle powodu. Że można na niego liczyć. Polegać na nim. Czuć się bezpiecznie w znaczeniu psychicznym i fizycznym. Romantyczne gesty szybko się kończą. Zostają po nich jedynie puste pudełka po czekoladkach i zasuszone róże.
|
|
 |
|
' Od dziś będę chłodna i bez uczuć, będę kierowała się rozumem, nigdy sercem, będę oszukiwała, kłamała, łamała serca i wywoływała łzy. Tak kochanie uczyłam się od najlepszych .
|
|
 |
|
Nie wiem co czuję, co myślę, a nawet do kogo i czego tęsknię. Totalny mętlik. Rozsypane puzzle, a ja nawet nie wiem, czy mam ochotę i siłę cokolwiek układać...
|
|
 |
|
i tych parę chwil, z których niby nie wynika nic..
|
|
 |
|
Trwali tak, minuty mijały, piosenki zmieniały się w radiu.
|
|
 |
|
Odebrał to jako pozwolenie i po chwili całowali się namiętnie, on trzymając jej twarz w dłoniach, ona swoją na jego ramieniu. Szyby zaparowały jeszcze bardziej. Gdy się od siebie oderwali przytulił ją do siebie, a jej ciało zaczęło się trząść z niewiadomego powodu. Myślała, że opanowała sytuację, jednak on chciał jej ust więcej i więcej. Nie chciała się przyznać sama przed sobą, że tego nie chce. Gdy jego wargi zjechały z jej ust i posunęły się szyją do ucha, poczuła, że to się źle skończy, jeżeli pozwoli mu robić to dalej. - tak sienie robi.. - powiedziała cichym głosem, który przeczył słowom, które wypowiedziała.Nie przestał. Wrócił znów do jej ust. Czuła jakby świat się zatrzymał. Przytulił ją, czuła jego zapach. Tego nie było w planie, przecież mieli być tylko znajomymi. Nie spodziewała się, że.. - Coś Ty narobił? - spytała go żartobliwym tonem, jednak pytanie było serio. Po chwili usłyszała odpowiedź: - Ja nie żałuję, A Ty? Pokręciła głową. 2/2
|
|
 |
|
Nigdy nie pomyślałabym, że jej życie potoczy się w ten sposób. Poczuła się, jakby wygrała los na loterii. W końcu się odezwał, umówili się. Poszli na spacer, śmiali się, siedzieli na różnych ławkach, w rożnych parkach, odkryli w swoim starym mieście zakątki, których nigdy wcześniej nie znali. Chcąc nie chcąc, to miejsce stało się ich miejscem.
Gdy po 3 godzinach włóczenia się po mieście byli zmarznięci, wrócili do jego auta. Nie chciała jeszcze nigdzie jechać, Jak się okazało on też. Było wesoło i ciepło. Gdy zaparowały szyby od ich oddechów, zaczęli rysować palcem po szybach. Chciał być blisko niej. Szukał pretekstu, by przysunąć się na jej stronę auta, po pretekstem dorysowania czegoś na jej oknie. Czuła bijące od niego ciepło. Było jej trochę nieswojo. Zawisła gęsta atmosfera tego co miało się zdarzyć, o czym oboje wiedzieli. Czego on chciał, a ona się bała. Podczas rozmowy na jakiś błahy temat ich twarze znalazły się milimetry od siebie. Czekał na jej ruch...Pocałowała go. 1/2
|
|
 |
|
rozjebują mnie te zmiany statusu na " w związku " . każdemu sie kurwa miłości zachciało . | choohe .
|
|
 |
|
Na trzeźwo zbyt wielkie sprawy nas dzielą.
|
|
|
|