głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika windfall

dziękuję Ci. słowa 'jestem z Tobą' pomimo tego  że nawet się nie znamy  są dla mnie niewyobrażalnie istotne. dziękuję Ci. teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci. słowa 'jestem z Tobą' pomimo tego, że nawet się nie znamy, są dla mnie niewyobrażalnie istotne. dziękuję Ci. do wpisu 9 maja 2010
Takiego bałaganu tu jeszcze nie widziałeś. Kubki po niedopitej mięcie stoją na parapecie. W oczy chyba najbardziej rzucają się porozrzucane po całym stole pozapisywane do połowy kartki  ubrania zalegające na podłodze i gruby  szary kot usadowiony wygodnie na niepościelonym łóżku  tuż obok mnie. Bałagan w moim pokoju  to tak naprawdę bałagan w moim umyśle.

specyficznie dodano: 7 maja 2010

Takiego bałaganu tu jeszcze nie widziałeś. Kubki po niedopitej mięcie stoją na parapecie. W oczy chyba najbardziej rzucają się porozrzucane po całym stole pozapisywane do połowy kartki, ubrania zalegające na podłodze i gruby, szary kot usadowiony wygodnie na niepościelonym łóżku, tuż obok mnie. Bałagan w moim pokoju, to tak naprawdę bałagan w moim umyśle.

dziękuję Ci! to  że mnie wspierasz pomimo tego  że nawet się nie znamy bardzo mnie cieszy. niestety  ale na razie dane mi było tylko takie doświadczenie ... mam nadzieję  że to się w końcu zmieni. jeszcze raz Ci za wszystko dziękuję. teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci! to, że mnie wspierasz pomimo tego, że nawet się nie znamy bardzo mnie cieszy. niestety, ale na razie dane mi było tylko takie doświadczenie ... mam nadzieję, że to się w końcu zmieni. jeszcze raz Ci za wszystko dziękuję. do wpisu 6 maja 2010
Melancholia czai się po kątach.

specyficznie dodano: 6 maja 2010

Melancholia czai się po kątach.

dziękuję Ci. też mam taką nadzieję. nawet nie wiesz jak bardzo czekam na taki moment. pozdrawiam   . teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci. też mam taką nadzieję. nawet nie wiesz jak bardzo czekam na taki moment. pozdrawiam ;*. do wpisu 6 maja 2010
siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki  do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust  końcem rękawa  usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać  doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji  ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to  aby potrafiła go znienawidzić.

abstracion dodano: 6 maja 2010

siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki, do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust, końcem rękawa, usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać, doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji, ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to, aby potrafiła go znienawidzić.

chciałabym umieć Cię znienawidzić. nawet nie wiesz ile bym dała  żeby moje źrenice zamiast łzami przepełniały się nienawiścią. chcę palić papierosy o poranku z myślą o tym jaki jesteś podły  a nie z myślą o tym jak bardzo mnie zraniłeś.

abstracion dodano: 6 maja 2010

chciałabym umieć Cię znienawidzić. nawet nie wiesz ile bym dała, żeby moje źrenice zamiast łzami przepełniały się nienawiścią. chcę palić papierosy o poranku z myślą o tym jaki jesteś podły, a nie z myślą o tym jak bardzo mnie zraniłeś.

piszę o tym co się ze mną dzieję. dokładnie. wpisy z ostatnich minut ... piszę je dosłownie zalewając się łzami. wszystko jest oparte na tym co przeżywam. opisują moją sytuację. ja po prostu piszę o moich uczuciach  życiu. bardzo się cieszę  że o tym czytasz. nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczy fakt  że mogę się tym z Wami dzielić. taki mi jest o wiele lepiej. dziękuję Ci za komentarz. teksty abstracion dodał komentarz: piszę o tym co się ze mną dzieję. dokładnie. wpisy z ostatnich minut ... piszę je dosłownie zalewając się łzami. wszystko jest oparte na tym co przeżywam. opisują moją sytuację. ja po prostu piszę o moich uczuciach, życiu. bardzo się cieszę, że o tym czytasz. nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczy fakt, że mogę się tym z Wami dzielić. taki mi jest o wiele lepiej. dziękuję Ci za komentarz. do wpisu 6 maja 2010
nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. moja podświadomość jest zbyt prymitywna  aby przeanalizować te wszystkie irracjonalne zagrania mojego serca i Twojej bezpośredniości. wylałam przez Ciebie hektolitry łez. zapomniałam bo tak mi wypadało. zaczęłam funkcjonować. z niedowierzaniem zaczęłam się uśmiechać. właśnie wtedy musiałeś wrócić. nie po to  aby znowu łgać jak kochasz. wróciłeś po to  aby znowu mnie zranić i dać powód do nieszczęścia. nie wiem  jaki jest w tym Twój cel. nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak jesteś nieczuły  a  Twoje serce beznamiętne. nie mam ochoty po raz kolejny przeżywać najgorszych nocy w moim życiu. wszystkich łez  każdego z wypalonych papierosów podczas siedzenia na parapecie nad ranem. Twoja bezwzględność jest okrutna  a Ty jesteś zwykłym sukinsynem na którym zależy mi po raz kolejny stanowczo za bardzo  aby Cię znienawidzić.

abstracion dodano: 6 maja 2010

nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. moja podświadomość jest zbyt prymitywna, aby przeanalizować te wszystkie irracjonalne zagrania mojego serca i Twojej bezpośredniości. wylałam przez Ciebie hektolitry łez. zapomniałam bo tak mi wypadało. zaczęłam funkcjonować. z niedowierzaniem zaczęłam się uśmiechać. właśnie wtedy musiałeś wrócić. nie po to, aby znowu łgać jak kochasz. wróciłeś po to, aby znowu mnie zranić i dać powód do nieszczęścia. nie wiem, jaki jest w tym Twój cel. nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak jesteś nieczuły, a Twoje serce beznamiętne. nie mam ochoty po raz kolejny przeżywać najgorszych nocy w moim życiu. wszystkich łez, każdego z wypalonych papierosów podczas siedzenia na parapecie nad ranem. Twoja bezwzględność jest okrutna, a Ty jesteś zwykłym sukinsynem na którym zależy mi po raz kolejny stanowczo za bardzo, aby Cię znienawidzić.

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem  zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez  a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami  których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.

abstracion dodano: 6 maja 2010

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.

dziękuję Ci za te wszystkie słowa  które mi napisałaś. fakt  że ktoś ma o mnie takie a nie inne zdanie wiele dla mnie znaczy. dziękuję Ci. a co sytuacji o której pisałam  to uległa znacznej zmianie   niestety na gorsze. cieszę się  że chociaż Tobie udało się z niej dobrze wybrnąć. pozdrawiam. teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci za te wszystkie słowa, które mi napisałaś. fakt, że ktoś ma o mnie takie a nie inne zdanie wiele dla mnie znaczy. dziękuję Ci. a co sytuacji o której pisałam, to uległa znacznej zmianie - niestety na gorsze. cieszę się, że chociaż Tobie udało się z niej dobrze wybrnąć. pozdrawiam. do wpisu 6 maja 2010
zaskakujący jest fakt  że jestem w stanie się dla Ciebie poniżyć przyznając się do miłości  po tym jak mnie potraktowałeś. pomimo tego  że moja kobieca duma z której się dla Ciebie odzieram jest dla mnie jedną z najistotniejszych rzeczy.

abstracion dodano: 5 maja 2010

zaskakujący jest fakt, że jestem w stanie się dla Ciebie poniżyć przyznając się do miłości, po tym jak mnie potraktowałeś. pomimo tego, że moja kobieca duma z której się dla Ciebie odzieram jest dla mnie jedną z najistotniejszych rzeczy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć