 |
|
niby wszystko gra i niby o to chodzi
|
|
 |
|
znów ten stan, że nie wiem co mam robić
|
|
 |
|
gdybym wiedział, że istniałaś - przyjechałbym
|
|
 |
|
papieros ma smak życia i nie smakuje mi
|
|
 |
|
mam mniej lat niż dzieli nas dziś, od tych chwil
|
|
 |
|
ledwo mogę na ciebie patrzeć, ale za każdym razem kiedy to robię wiem, że dalibyśmy sobie radę. wszędzie, z wszystkim.
|
|
 |
|
późną nocą, tuż przed snem, spoglądam w głąb nieba. przyglądam się uważnie gwiazdom, zachwycając się tymi najmniejszymi detalami każdej z nich. podkurczając nogi do klatki piersiowej, i obejmując je rękoma, delikatnie skulona na brzegu łóżka, zastanawiam się czy tak jak kiedyś, teraz robisz to samo co ja. czy krążąc myślami nad tym co przyziemne, na niebie z gwiazd kreślisz mój uśmiech, czy może analizując przeszłość, uśmiechasz się, mając nadzieję, że w głębi siebie poczuję ten uśmiech z daleka, czy nadal tęsknisz, jedynie nocami powracając do tych uczuć? tylko pod tym niebem, które jako jedyne dla nas jest wspólne, z bólu marszczysz czoło, żałujesz, kalkulując wszystkie tamte słowa, rozważając każdy szczegół, każde za i przeciw.. / endoftime.
|
|
 |
|
patrz w moje oczy i spojrzeniem wyznawaj mi miłość. walcz o mnie i bądź ze mną, gdy wszyscy inni będą temu przeciwni. przytulaj, gdy jest cholernie zimno, trzymaj mnie za rękę i nigdy jej nie puszczaj, gdy niechybnie ją wyrywam. całuj mnie bez opamiętania i głaszcz delikatnie mój policzek. ocieraj łzy, gdy będzie cholernie ciężko, mówiąc, że wszystko się ułoży. łaskocz mnie i słuchaj mojego krzyku, gdy mówię, że tego nienawidzę. pij ze mną gorącą czekoladę, opowiadaj mi niezwykłe historie i zrób wszystko, bym wiedziała, że jestem tą jedyną. kochaj mnie.
|
|
 |
|
masz Go dość. masz po uszy Jego krzyków, pretensji, marudzenia przy byle okazji, czepiania się o każdy detal, chorej zazdrości. doskonale zdajesz sobie sprawę, że typ niszczy Cię od środka, zatruwa możliwie każdą chwilę, ogranicza Cię, blokuje dostęp do marzeń. ale nie zostawisz Go, bo kochasz i mimo wszystko wiesz, że On czuje to samo.
|
|
 |
|
oparłam się o mokry parapet, stopy kładząc na barierkę balkonu. w zmarzniętych dłoniach trzymając kubek kawy. delektuje się jej zapachem, zmieszanym z dymem papierosa. dobijam się świadomością, że pamiętam, tak idealnie. jestem w stanie odtworzyć, każdą chwilę, każdą sekundę, wszystko. jakbym wróciła dopiero do domu, a to wydarzyło się pięć minut temu, a nie ponad rok. znów analizuje z dokładnością dzień po dniu, miesiąc za miesiącem. jeszcze wczoraj z drinkiem w ręku zarzekałam się że jest w porządku. trzeźwieje. czując na policzku gdzieś zgubione łzy, które tworzą jedno pytanie, bo jeśli każdy oddech dedykowałam jemu, to po co teraz oddycham. / slaglove
|
|
 |
|
napędzasz mnie swoją miłością, dowartościowujesz wszystko co we mnie jest zawarte, sprawiasz, że czuję się szczęśliwa i mogę wielę osiągnąć. miałam niezwykłe szczęście poznając właśnie Ciebie, rozwijając naszą znajomość i pokochanie tak wspaniałej osoby, jaką jesteś. nie mam pojęcia co bym bez Ciebie zrobiła, więc pamiętaj każde moje słowo, każdy mój gest, każde spojrzenie i uśmiech... ja znam całego Ciebie na pamięć i wszystko co było skierowane w moją stronę - pamiętam doskonale. dziękuję Ci za każdą sekundę spędzoną razem, za spojrzenia, za komplementy, w które i tak nie wierzę, za każde podniesienie kącików ust, za to, że mnie uszczęśliwiasz, za każdy przyspieszony ruch serca, za nocki, za to, że mogę się przytulić w każdym momencie, za słowa, gesty, za Twoją miłość, za to, że jest idealnie. zapomnijmy o jednym dniu, o moich urodzinach... kocham Cię najmocniej, nie potrafię nawet opisać jak bardzo./wyrzucamsmutek
|
|
 |
|
to szalone co ze mną robisz, jak to ze mną robisz.
|
|
|
|