 |
|
- kupiłam wczoraj szczęście na allegro. - i jak.? - chyba musiałam podać zły adres, bo nic do mnie nie dotarło ...
|
|
 |
|
ale to życie jest beznadziejne. najpierw czuję się nieszczęśliwa, a gdy już spotka mnie to nieoczekiwane szczęście, za bardzo się martwię jego końcem, żeby móc się nim swobodnie cieszyć. - beznadzieja.
|
|
 |
|
wróć. dostaniesz kolejną szansę. przecież mówiłam, że nigdy nie przestanę kochać. nawet jeśli tak cholernie bym chciała ...
|
|
 |
|
jeżeli umrzesz pierwszy, pochowam swoje serce razem z tobą. nawet jeśli koło ciebie miała by spoczywać inna, i tak to zrobię. bo mnie się pozbędziesz, ale mojego uczucia - nigdy.
|
|
 |
|
nic z tego nie rozumiem. najpierw wyznajesz mi miłość, a za nie całe 2 tygodnie stajesz przed ołtarzem z inną. - jesteś pewien, że żenisz się z odpowiednią osobą.? - tak. uwierz, tak będzie najlepiej dla nas obojga. - ale dlaczego.? - bo ty będziesz cierpieć, a ja będę miał satysfakcję.
|
|
 |
|
zdradziłem cię. - i co masz na swoją obronę.? - nic. po prostu już nie chcę mi się udawać, że cię kocham.;/
|
|
 |
|
właśnie odjechał pociąg z twoim życiem. - ale jak to.? - ona do niego wsiadła. przespałeś jedyną szansę. przespałeś i to na dodatek z inną.
|
|
 |
|
z tysiąca przyczyn. z miliona powodów.
,,,:*
|
|
 |
|
ale ja Cię nie kocham za to, że jesteś piękna, inteligentna i zabawna. kocham Cię pomimo tego, że jesteś strasznie złośliwa, łatwo się obrażasz i często kłamiesz. bo nie kocha się 'za coś', ale 'pomimo czegoś'.
|
|
 |
|
nie. ty nie masz pojęcia o miłości. nie można kogoś kochać, po dwóch dniach nie znać, a po trzech nienawidzić.
|
|
 |
|
wolę, żebyś nie był nigdy, niż masz być przez chwilę, a później zniknąć. - szkoda, że ci tego nie potrafiłam powiedzieć, w twarz, kiedy jeszcze nie było za późno.
|
|
 |
|
traktowaliśmy się nawzajem jak powietrze. - ja Tobą oddychałam, nie mogłam bez Ciebie żyć. - Ty nie zwracałeś na mnie uwagi, miałeś mnie gdzieś.
|
|
|
|