 |
|
obiecaj mi , że nigdy mnie nie okłamiesz , że nie zdradzisz , że będziesz mnie chronił , że zatroszczysz się o mnie , że sprawisz , że poczuję się bezpieczna , że zawsze będę się czuła przy Tobie tą jedyną , że będziesz wyczekiwać do następnego spotkania , że się mną nie znudzisz , że będę mogła przy Tobie śmiać się i płakać , że słowo ' miłość ' nie będzie tylko pustym słowem , że będę przy Tobie szczęśliwa , że powiesz mi szczerze ' kocham cię ' .
|
|
 |
|
może i jestem inna niż inne ...nie chodzę po mieście z wytapetowanym ryjem nie nie płaczę ,że się rozmazałam po prostu jestem sobą ,a że uważasz ,że coś jest nie tak to mam Cię daleko w dup** z rozpaczą.
|
|
 |
|
-Czy to tak wiele,kochać Cię ?-nie..to za mało dlamnie.-to co mam umrzeć ? -nie po prostu bądź.
|
|
 |
|
Nigdy o niczym specjalnym nie pisaliśmy, lecz gdy widziałam widniejące Twoje imię na wyświetlaczu telefonu, serce zaczęło szybciej bić..
|
|
 |
|
Myślę, że mogłabym mieć 5 żyć. Chodziłabym do 5 różnych szkół, mieszkałabym 5 różnych miejscach, i 5 razy zakochałabym się w tej samej osobie
|
|
 |
|
pragnę czuć, że czujesz to samo, co czuję ja.
|
|
 |
|
uwielbiam, twój speszony wzrok, który odwracasz, gdy tylko nasze spojrzenia się spotkają;*
|
|
 |
|
dlaczego masz jego zdjęcie na drzwiach? przecież mówiłaś że go nienawidzisz... -ale jak mi się nudzi to rzucam w niego lotkami
|
|
 |
|
to nie na jedną noc panny. to kobiety, a nie szmaty. weź się ogarnij. Ty w porównaniu dla nich jesteś chuja warty.
|
|
 |
|
- muszę odejść. zawsze będę Cię kochać. ale muszę. powiedz czego pragniesz, a to spełnię. - obiecujesz? - tak, obiecuję. - nie odchodź.
|
|
 |
|
ja , realistka ślubuję Ci miłość , która znudzi Ci się za kilka dni , wierność , którą pomiatasz , i uczciwość , którą masz w tyłku !
|
|
 |
|
siedzieli naprzeciwko siebie na chodniku. on patrzył jej głęboko w oczy, jak nikt potrafił zahipnotyzować spojrzeniem. dziewczyna upajała się jego ciemnoniebieskimi tęczówkami. nie wiedziała jednak, że patrzy w nie po raz ostatni. - musimy się rozstać. - powiedział swoim aksamitnym głosem. po chwili jej oczy zaszkliły się łzami. do tego stopnia, że chłopak widział w nich swoje odbicie. - zapomnij. - pocałował ją w czoło. odszedł.
|
|
|
|