 |
|
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku.
Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczora przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No kurwa, nie sądzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce...
|
|
 |
|
może go nie kocham , tak to prawdopodobne , że tylko go lubię , ale ciągle o nim myślę , i zastanawiam się co robi , i jak się czuje , czy wszystko mu się udało , czy myśli o mnie tyle co ja o nim .
|
|
 |
|
jeśli czegoś nie można zmienić to trzeba się z tym pogodzić.
|
|
 |
|
i tak na prawdę wciąż nie wiem kogo próbuję udawać
|
|
 |
|
Kiedyś, w Twoim życiu pojawi się ktoś, dzięki komu
zrozumiesz dlaczego z nikim innym Ci nie wychodziło.
|
|
 |
|
Czy potrzebujesz tej czekolady by przeżyć kolejne 10 minut. Pół godziny? Cztery godziny? Dzień? Nie jest Ci ona do niczego potrzebna. Pamiętaj.
|
|
 |
|
Dla całego świata możesz być nikim lecz pamiętaj, pamiętaj dla niektórych jesteś całym światem
|
|
 |
|
nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej.
|
|
 |
|
wiesz, nienawidzę, gdy ktoś na siłę próbuję się wtopić w towarzystwo. gdy robi z siebie idiotę, głupka po to by zabłysnąć. rozumiem, nie wszyscy muszą każdego lubi, ale żeby od razu lizać tyłek 34 osobom w klasie? no to wybacz.
|
|
 |
|
Patrzysz na niego i znów tracisz oddech, ale wiesz, że on jest tylko Twój.
|
|
 |
|
- Tato, wódka się skończyła a nie ma pieniędzy.
- A chleb jest?
- Na szczęście jest.
- To sprzedaj!
|
|
|
|