 |
|
przyjaźń nie zna ustępstw, niech wiedzą, że myślisz o nich. I niech poczują krew, gdy dajesz im serce na dłoni
|
|
 |
|
twe słowo pomaga mi powstać, a cisza jest gorsza niż brak tlenu, twój dotyk pomaga mi sprostać temu, czemu bez ciebie bym nie mógł
|
|
 |
|
wiem, że życie ze mną nie jest lekkie i że tylko twoje oczy widzą we mnie ideał
|
|
 |
|
sam nie wiem, czy jestem na tyle silny żeby za wszystkie swoje błędy czuć się winny
|
|
 |
|
kto gotów dostrzec tych wszystkich, którzy tak pięknie mówią, że to prostsze niż myślisz
|
|
 |
|
całe zło lokując w czasie przeszłym ty stoisz tu i krzyczysz głośniej od reszty
|
|
 |
|
i mimo że może teraz nie powiem Ci tego wprost, bo się boje, że możesz mi powiedzieć, że to nie to, to wiedz, że dopóki stoję obok, mogę być sobą, i zrobię wszystko by ogień płonął
|
|
 |
|
spijasz prawdę z moich ust, to są krwiste słowa, każdy wers napierdala jak po czystej głowa
|
|
 |
|
nie uszczęśliwisz wszystkich - przede wszystkim bądź bliski dla bliskich
|
|
 |
|
ej, królu! mam dla ciebie komunikat przykro mi, lecz z twojego tronu lipa
|
|
|
|