 |
|
Żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. Żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok, żeby był obok. żeby nie plątał się po świecie, ŻEBY JUŻ BYŁ MÓJ. / lipstickk
|
|
 |
|
To nasze życie, które sami układamy. To te momenty, przeplatane marzeniami
|
|
 |
|
Nie mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa,ale mogę powiedzieć że dążę do szczęścia ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
puste jedno miejsce - specjalnie dla Ciebie, a na samym środku stołu - Twoje zdjęcie. mnóstwo płaczu, ogromnie dużo bólu. tak cholernie mi Cię brakowało, Braciszku w tą wigilię. tak cholernie mi brakowało życzeń od Ciebie, Twojej osoby. ta potężna tęsknota mnie wykańcza. chociaż mógłbyś przyjść do mnie, choć na chwilę i przytulić mnie. tak cholernie odczuwam brak naszych wspólnych rozmów. wszystkiego, dosłownie wszystkiego mi brakuje, związanego z Twoją osobą. wróć, proszę.
|
|
 |
|
najgorsze święta w moim życiu. cała magia zniknęła wśród gorzkich łez. a na samą myśl o życzeniach, które są przepełnione aż po brzegi fałszem, robi mi się niedobrze. 'spełnienia marzeń' ? jak one mogą się spełnić, skoro od 31 marca mam zawsze to samo życzenie, aby mój Brat wrócił. minęło dziewięć miesięcy, a ból jest coraz silniejszy. proszę wszystkich Najwyższych w Niebie - oddajcie mi Go.
|
|
 |
|
moje wejście do domu z całymi mokrymi kozakami, deszczem cieknącym z włosów, całą kurtką i spodniami w błocie, nogami plączącymi się ze sobą, spuchniętym barkiem oraz natychmiastowa odpowiedź na pytanie, gdzie właściwie byłam: - na pasterce przecież!
|
|
 |
|
Sytuacja jedna w odbiorze myśli różne,
Ty widzisz kwadratowo ja widzę podłużnie,
Na jednym świecie przyszło i tak nam żyć,
lecz życie bez miłości nic nie jest warte nic.
|
|
 |
|
mówisz kocham Cie a ja czuję to samo,
te dwa proste słowa dają ukojenia raną,
wczoraj nienawiść wyznaliśmy koszmarną,
to dziś poranione dwie połówki znowu w tango,
i bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca,
bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca,
się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija.
|
|
 |
|
Brak równowagi zasiewa ferment duży,
słońce i tak musi wyjść po burzy,
promień osuszy, wilgoć poleci w eter,
jak gorzej być nie może, na pewno będzie lepiej,
znam dobrze stan ten, upadków uniesień,
namiętne lato, też depresyjną jesień,
serce nie sługa, jest ważne czy się ufa,
|
|
 |
|
co było wypalone jak popiołka pełna skrętów,
za dużo zakrętów, za dużo przykrych słów..
|
|
 |
|
Bądź kimś , kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust . Bądź kimś, kto przytuli ,
gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej rzęsy . Bądź kimś ,
kto zawsze będzie po mojej stronie , chociażbym dokonywał najgorszych decyzji
i robił największe błędy świata .
|
|
 |
|
może magia świąt sprawi, że mnie pokochasz?
|
|
|
|