 |
|
istna zajebistość, kurwa.
|
|
 |
|
kochamy się, a raczej kochaliśmy. ale wiem, że gdy będziemy się mijać, ja będę dusić w sobie złość i zranione serce, a Ty będziesz mocniej tulił do siebie inną.
|
|
 |
|
jedno pytanie. po co? po co to wszystko? co ja Ci takiego zrobiłam? To kara za to, że kocham bezgranicznie ? Tak, nie przesłyszałeś się, kocham. I będę kochać.
|
|
 |
|
Moblo to mój mały świat którego nikt mi nie zabierze [w.z]
|
|
 |
|
I wychodzę na osiedle z nadzieją że Cię spotkam. [w.z]
|
|
 |
|
już jest dobrze. juz on kocha. jest tak jak było na początku - zapewniali ją wszyscy. ale ona tego nie czuła.
|
|
 |
|
-prawda, czy wyzwanie? -wyzwanie. -powiedz, że mnie kochasz. -przecież wybrałam wyzwanie, a nie prawdę..
|
|
 |
|
jestem szczęśliwa tak jak nikt. < 33 [w.z]
|
|
 |
|
jak mało kto
dodajesz barwy dniom
wzrokiem swym
płoszysz myśli głupie złe
na twarzy uśmiech
masz taką moc // Sami
|
|
|
|