 |
|
To jest bez warunkowa miłość, nie potrafi wkurwić.
Po porażce się budzę i już mija mi gul
I znów wierze, choć pewnie znów ktoś ma nas za durni.
Ja wiary, nadziei, optymizmu mam multum.
Mam jedno życie, jedno serce, liczy się jeden klub.
|
|
 |
|
Wiem jak smakuje sukces,
Gdy wszyscy mówią nie ma szans.
Dla was piłka to sport, dla nas ten klub to życie.
Dla was kibic to łobuz. według nas nie myślicie
|
|
 |
|
może ONI mieli racje czując zazdrość. Może my naprawdę jesteśmy dla siebie idealni.
|
|
 |
|
Nie wiem już nic. Gubię się cały czas gdzieś,
tracę wyobraźnię, pomóż mi wstać.
Co jest dziś wyraźne - dla mnie we mgle.
|
|
 |
|
Co mi się dzieje z sercem? Niedługo skamienieje.
|
|
 |
|
Upadłam, to nie było śmieszne.Nadal wiem, że w upadku najgorsza jest świadomość przez co się upada.
Rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu.
Jak się jebie, to wszystko.I gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
|
|
 |
|
tysiące jest przeszkód i jedna jest droga, jeden jest Bóg
czy to tylko zmowa? Jedna jest matka i zważ na te słowa
a ojcem jest ten, co swoje dziecko wychował
wierzę, że przebyta droga w życiu ma znaczenie.
W pokój na świecie, choc to bardziej jak marzenie
że z rodziną szczęście, w spokoju będę żył .
że do walki o lepsze jutro nie strace sił.
|
|
 |
|
Bo ty nie wiesz – ja nie wiem, co będzie z czasu biegiem
Czy coś się nie pojebie, w świecie gdzie nic nie jest pewne,
Z biegiem czasu z kolejnym manewrem, zmiany są potrzebne,
Z biegiem czasu do progresu tu niezbędnym elementem
|
|
 |
|
Bo ty nie wiesz – ja nie wiem, co będzie z czasu biegiem
Czy coś się nie pojebie, w świecie gdzie nic nie jest pewne,
Z biegiem czasu z kolejnym manewrem, zmiany są potrzebne,
Z biegiem czasu do progresu tu niezbędnym elementem
|
|
 |
|
"Dla mnie nieważne jest, co kto o mnie tu powie, bo mam siłę i wiarę, dobrze poukładane w głowie”
|
|
 |
|
„Tych lekcji życia nie uczą żadne szkoły, zasady wbite w głowy, charakter wzorowy, żaden nauczyciel nie da ci na to papieru, bądź człowiekiem dla człowieka, szacunkiem się kieruj”
|
|
 |
|
przez sen usłyszałam wibrację telefonu - i chociaż leżał obok łóżka, na nocnym stoliku, walczyłam z myślą, czy mam siłę odwrócić się, i odczytać smsa. po chwili ekran odblokowania oślepiał mnie swoim proszeniem o wpisanie kodu. 'nieznany numer, nie cierpię tego' - pomyślałam spoglądając na nadawcę. 'dawno nie słyszałem Twojego głosu' - odczytałam smsa, i nagle wszystko stało się jasne - zarówno dziwna pora tego smsa, jak i numer, który nagle powtórzyłam w pamięci, bo był z tych usuwanych z wielkim żalem. patrzyłam na ekran, i czułam coraz mocniej bijące serce. czytałam każdą literkę z osobna, zastanawiając się jakim prawem o sobie przypomniał. wyłączyłam telefon,odłożyłam go na stolik, i przykrywając się kołdrą, z wielkim bólem w sercu zrozumiałam, że nic już nie będzie tak samo - że ten jeden gówniany sms w środku nocy tak wiele zmieni, tak wiele zepsuje, i tak bardzo przywróci każde wspomnienie.
|
|
|
|