 |
|
Wmów swojemu mózgowi, że nie wolno ci płakać, a prawdopodobnie za chwilę będziesz wyła jak bóbr.
|
|
 |
|
Chcę z Tobą robić wszystko. Przez całe życie.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś był pewien i wiedział, że nigdy Cię nie zostawię, że dopóki jesteś Ty, będę i ja.
|
|
 |
|
Chcę z Tobą zostać do końca życia.
|
|
 |
|
MYŚL CO CHCESZ, DOBRZE WIESZ CO DLA MNIE ZNACZYSZ.
|
|
 |
|
Dopiero kiedy piekielnie boisz się o kogoś, kiedy niepokój nie pozwala ci oddychać, strach zatyka arterie i odbiera rozum, dopiero wtedy, moja mała, ty kochasz naprawdę.
|
|
 |
|
Jeden pocałunek w czoło od Ciebie sprawia, że znów czuję się jak mała dziewczynka, którą trzeba się opiekować, a Ty w moich oczach stajesz się moim supermanem.
|
|
 |
|
czasami "miłość" to za mało.
|
|
 |
|
Przestałam myśleć o nim jako o moim chłopaku. Jako o nastoletniej miłości, licealnym związku. Stał się moim szczęściem, najbezpieczniejszym miejscem na ziemi, stacją gdzie wracam niezależnie od nastroju. Stał się osobą najważniejszą w moim życiu. Osobą, której każdy pocałunek, słowo, uścisk daje nadzieje na więcej i na coś lepszego. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, ba nawet nie chce sobie wyobrażać. Jesteśmy tu i teraz, zakochani i nikt, ani nic tego nie zmieni. Nigdy. / lavli.et
|
|
 |
|
czasami nie potrzeba słów. Patrzy się w oczy i po prostu się wie.
|
|
 |
|
Nigdy nie pytałeś się mnie o zdanie, czego chcę, czego pragnę. Nie pytałeś się jakie jest moje zdanie w wielu sytuacjach, bo wolałeś sam wybierać. Byłeś pewny swoje zdania, ale to co inni czuli nigdy się dla Ciebie nie liczyło. Zabawa uczuciami, granie na emocjach człowieka, to przecież nic złego, prawda? Smutek, łzy u bliskiej Ci osoby nie znaczyły nic, bo liczyło się wyłącznie to co miało być dobre dla Ciebie. A to nie było dobre dla innych. Miałeś tego świadomość, ale zmian nie chciałeś. Nie próbowałeś nigdy słuchać tego co się działo, bo tak łatwo było przyczepić komuś do pleców karteczkę, że jest nikim. Próbowałeś grać przyjaciela, brata, ale nie wychodziło Ci to. Żyłeś w kłamstwach, w które wciągałeś innych. Jednakże to się skończyło. Lecz na jak długo? Czy nie postanowisz za jakiś czas wrócić i znów zmienić wszystkiego? Czy nie spróbujesz zniszczyć spokoju, który właśnie panuje wokół codzienności?
|
|
|
|