 |
|
poznasz smak słów składanych na odpierdol, obietnic, które w godzinach rannych bledną
|
|
 |
|
zamiast chodzić gdzieś po nocy kurwa mać i pić do rana powinieneś zrobić coś dobrego dla nas !!!
|
|
 |
|
siedziałam nieraz tak przy oknie, słuchając tylko ciszy, nawet nie wiesz jak to boli, gdy inny człowiek Cię niszczy
|
|
 |
|
i być może to fobia, ale widziałam w nim iskierkę dobra, kiedy przechylał tą butelkę do dna
|
|
 |
|
mam problem, generalnie mam ich sporo..
|
|
 |
|
nie chcę łudzić się, zgubić się dzisiaj łatwo, widzę światło w tunelu, które może być pułapką
|
|
 |
|
znów wstaje bardzo wcześnie, nie śpię, choć myśli mam senne, co więcej - nie chce tylko mieć cie, chce być, mieć, przestrzeń przestrzel
|
|
 |
|
osuwam się po ścianie, po twarzy spływają łzy, widziałam oczyma wyobraźni świat, gdzie ja i Ty , moglibyśmy być szczęśliwi dziś i jutro, mogliśmy, ale już na to za późno
|
|
 |
|
chcieliby wiedzieć o mnie wszytko, ale wszystko, co mogliby już dawno we mnie znikło
|
|
 |
|
nie chce mi się dzisiaj nigdzie iść, zostańmy w domu, obejrzyjmy film, proszę, zróbmy cokolwiek, tylko we dwoje, bo marzą mi się Twoje dłonie na sobie:>
|
|
 |
|
co jest za mną? tego nie wiem sama, bo od kiedy jestem szczęśliwa staram się nie obracać
|
|
 |
|
choć codziennie ci wybaczam, wybacz, nie zapominam, potok slow, niemy wrzask, myśli zdradza mimika, na ścianie walki cieni, jak puszczone z rzutnika, słony ból, jak woda przez palce spływa po policzkach, chciałam ciebie obok, nie mam, w zamian cisza
|
|
|
|